okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> Od drewna do karbonu

poradniki

Palcem po mapie

Błądzić jest rzeczą ludzką, jednak zagubienie podczas wycieczki rowerowej jest w stanie zburzyć radość, którą czerpiemy z jazdy.... »

Poradniki >> rowerowe koło


Od drewna do karbonu

Jarosław Tomaszewski
 
Nie ulega wątpliwości, że koło to jeden z najistotniejszych wynalazków ludzkości. Od tysięcy lat znajduje zastosowanie niemal we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia. Jak żaden inny przedmiot wynaleziony przez człowieka, to właśnie koło najlepiej ilustruje historię i postęp naszej cywilizacji.
 
Te pierwsze i najbardziej archaiczne przypominały drewniany dysk z dziurą pośrodku. Rewolucję przyniosły egipskie koła wykorzystywane w rydwanach. Choć nadal były w całości wykonane z drewna, znacznie różniły się od swoich protoplastów. Na ich tle wyróżniały się dzięki grubym szprychom z drewna ułożonym w tzw. słoneczko. Taka konstrukcja sprawiała, że koła były dużo lżejsze, a sam rydwan znacznie szybszy. Koła o podobnej konstrukcji były używane przez kolejne tysiąclecia. Nikt wtedy jednak nie myślał o rowerze.
Największą rewolucję przyniósł 1869 rok i osoba Eugena Meyera. Ten paryski wynalazca i rzemieślnik opatentował naprężeniowe koło rowerowe, wyposażone w regulowane szprychy. Jednak dopiero James Starley – brytyjski wynalazca i wizjoner – wykorzystał ich użytkowy i handlowy potencjał. O fenomenie koła tego typu świat dowiedział się już w 1871 roku. To właśnie wtedy James Starley i jego partner biznesowy William Hillman na bicyklach nazywanych Ariel przebyli w ciągu jednego dnia drogę o długości ok. 160 kilometrów z Londynu do Coventry. Ich wyczyn to także wielki sukces wspomnianego przed chwilą koła szprychowego. Tamta chwila na dobre rozpaliła płomień rozwoju rowerowego na całym świecie. To jednak nie wszystko. W 1874 roku Stanley unowocześnił konstrukcję wykorzystywanego dotychczas koła. Zrezygnował z zaplotu na tzw. słoneczko, zastępując je zaplotem na krzyż. Koło o zbliżonej konstrukcji wykorzystujemy do dziś.
Felga nazywana zamiennie obręczą odpowiada za nadanie kołu odpowiedniego kształtu. Te pierwsze wykonywano z drewna. Dziś są jedynie domeną niektórych rowerów retro. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Shimano