okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Czar baśni z tysiąca i jednej nocy

nowości

Gravelowe buty

Mamy już gravelowe opony, ramy, torby, koła, hamulce, widelce, gravelowe stroje i należy tylko wypatrywać gravelowych bidonów i... »

Kawa dla kolarzy

Czy są wśród nas prawdziwi kawosze? Nie mam najmniejszych wątpliwości – w końcu, gdy w czasie rowerowego spotkania padnie temat... »

System antykapciowy

Schwalbe zaprezentowało kolejny system zastępujący dętki, czyli Urban Airless System. Dzięki specjalnej, termokurczliwej, poliuretanowej... »

Torba na rower

Tym razem prezentujemy nieco inną torbę – Accent wprowadził do sprzedaży niedrogi pokrowiec, który przyda się, kiedy rower musi... »

poradniki

Z bagażem na plecach lub… biodrach

Lekki, wszechstronny i wygodny. Właśnie taki powinien być dobry plecak rowerowy. Jeszcze lepiej, jeśli nie odczujecie jego obecności na... »

Na szlaku >> Andaluzja


Czar baśni z tysiąca i jednej nocy

Bruno Koper
La Línea de la Concepción – w tle Gibraltar

Z lotniska San Pablo do centrum Sewilli, stolicy Andaluzji, jest dziesięć kilometrów i wjeżdża się do niego szeroką autostradą. Już na przedmieściach zaskakuje rozmachem andaluzyjskiej metropolii, rozległym urbanizmem, ciepłym kolorytem domów, elegancją szerokich bulwarów i chodnikami wybrukowanymi marmurowymi płytami, nad którymi pochylają się drzewa pomarańczowe, wonne eukaliptusy lub dzikie, rozchwiane palmy.

Od razu czuje się, że to inny świat – jeszcze europejski, ale z dużą domieszką wiszącej w powietrzu arabskiej nostalgii. Po „wizycie” Fenicjan, Greków, Kartagińczyków, Rzymian i Wizygotów, dla których Sewilla była pierwszą stolicą, w 711 roku zislamizowani wojownicy z omajjadowskiego kalifatu w Damaszku przekroczyli mitologiczne Słupy Heraklesa. Zainstalowali się na dobre na południu Półwyspu Iberyjskiego, tworząc Al-Andalus, z którego zostali wypędzeni przez katolickich władców dopiero pod koniec XV wieku. Arabskie dynastie Abbasydów, Almorawidów i Almohadów stworzyły w ciągu siedmiu wieków w Kordobie i Grenadzie muzułmańskie państwo, gdzie cywilizacja, kultura i sztuka sięgnęły szczytów wyrafinowanej architektury, rewolucyjnej nauki, wykwintnej literatury, unikalnej filozofii oraz uniwersalnej wiedzy.
Sewilla założona przez Rzymian należała do XIII wieku do kordobańskiego kalifatu Maurów i wraz z innymi miastami Hiszpanii korzystała ze złotego wieku arabskiej świetności i rozkwitu, zakończonego wygnaniem muzułmanów przez katolickiego króla Kastylii – Ferdynanda III.
Miasto urzeka wykwintnym centrum – wielkie, cieniste ulice i aleje oraz rozłożyste parki biegną lewym brzegiem Gwadalkiwiru w stronę katedry, turystycznego i artystycznego pępka miasta. Rozległa Sewilla nadaje się na rower. W centrum miasta po licznych ścieżkach poprowadzonych na marmurowym bruku ścigają się cykliści z coraz liczniejszymi użytkownikami elektrycznych hulajnóg.
W październiku pogoda jest letnia i wilgotną ciepłotę kamiennego miasta ochładza oddech spławnej rzeki, który przecina miasto na dwie nierówne i obce sobie społecznie dzielnice. Spragniony kulturalnych wrażeń turysta (którym jest zawsze cyklista!), nie może ominąć katedry NMP, przy której od XII wieku stoi 100-metrowy minaret zwieńczony renesansową dzwonnicą z balkonami, na wierzchołku której kręci się z wiatrem słynna Giralda – oryginalny wiatrowskaz i spiżowa alegoria wiary.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Bruno Koper