okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Gdzie Chopin został królem fortepianu

poradniki

Nie kuś złodzieja!

Stopień wykrywalności skradzionych rowerów jest niestety niski. Gdy nasz jednoślad zniknie, szanse na jego odzyskanie są raczej marne.... »

Rower w mieście >> Paryż śladami Polaków


Gdzie Chopin został królem fortepianu

Bruno Koper
Przy Łuku Triumfalnym
Paryż jest szczególnym miastem dla Polaków i uprzywilejowanym miejscem dla historii, kultury i sztuki polskiej. I to od wieków. Niewiele państw posiada w Paryżu tyle historycznych pamiątek. Więc nie powinno dziwić, że wygodnym pojazdem, by zwiedzić polskie ślady nad Sekwaną, jest właśnie rower. 
 
Stolica Francji jest dla cyklisty miastem zarówno trudnym, jak i łatwym. Trudnym, bo ruch samochodowy w centrum jest spory. Łatwym, bo miasto jest wygodne, raczej płaskie i wszystkie najważniejsze zabytki związane z polską kulturą znajdują się blisko siebie. Dobrze jest jednak przed wycieczką zapoznać się z planem Paryża, którego powierzchnia to tylko około 100 kilometrów kwadratowych i w którym mieszkają dwa miliony ludności. Paryż jest więc jedną z najbardziej zagęszczonych stolic świata, ale jego struktura urbanistyczna (jeszcze z połowy XIX wieku) jest jasna i przestrzenna. 
Trudno się tu zgubić, szczególnie na rowerze. Zasady jazdy są międzynarodowe, choć miasto ma kilka swoich praw, na przykład pierwszeństwem dysponuje zawsze jadący z prawej strony (jakakolwiek jest kategoria ulicy czy bulwaru). Pedałowanie po chodnikach jest zabronione. Mandaty za przekroczenie prędkości są identyczne dla rowerzystów, jak i dla kierowców. Wadą jest brak parkingów i miejsc na przymocowanie roweru.
Od dobrej dekady władze Paryża postanowiły ograniczyć samochodową i (ostatnio) motocyklowo-skuterową inwazję, zapewniając bezpieczne warunki do jazdy rowerowej. Wbrew protestom kierowców, którym kurczą się szerokie bulwary i ubywa coraz więcej przestrzeni ulicznej, powstają coraz to nowe ścieżki rowerowe (łączna ich długość to 700 kilometrów), zachęcając mieszkańców do zakupu jednośladów lub korzystania z licznych rowerów miejskich (ponad 20 000). Władze miejskie planują, że w 2020 roku 15 procent mieszkańców stolicy będzie regularnie korzystać z roweru. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Bruno Koper