okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2010 >> 10/2010 >> Drodzy Czytelnicy

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drodzy Czytelnicy


Październik to miesiąc, w którym nawet najbardziej długodystansowi rowerowi globtroterzy wracają ze swoich wojaży. Czas powrotów sygnalizują liczne pozdrowienia, e-maile, listy do redakcji i propozycje przygotowania relacji. Nie boicie się dalekich wypraw (w tym roku rekordy popularności biją Islandia i nieprzerwanie Nordkapp), ale też nie ukrywacie fascynacji Polską. I tylko czasem któryś z Czytelników przeprosi na wstępie, że może nie wypada chwalić się podróżą przez Kotlinę Kłodzką i pierwszym w życiu rozbitym namiotem, ale co zrobić, kiedy jednocześnie to pierwsze wakacje tylko na rowerze, a do tego z inspiracji „Rowertouru”. I jeszcze dopisek: „dla porządku dodam tylko – w tym roku ukończyliśmy z żoną 60 lat, a w wyprawie towarzyszyły nam wnuki”. Właśnie te pierwsze Wasze wakacje cieszą nas szczególnie. Że kolejne numery naszego magazynu nie trafiają głęboko na półkę, że proponowane przez nas trasy rowerowych eskapad wciąż są interesujące. Że nie przywiązujecie wagi do metryk swoich i latorośli. Często żałujemy, że dbając o różnorodność tematów, nie możemy opublikować na łamach kolejnej relacji z wyprawy do Przemyśla, przez Skandynawię czy wyspy greckie, mimo że chylimy czoło przed pokonanymi kilometrami, przebitymi dętkami, przemarznięciem, przemoczeniem, nadwerężonymi kolanami. Chętnie jednak poznamy ścieżki, którymi podążaliście w ostatnich miesiącach, waszą filozofię podróżowania, cel, który zadecydował o wyjechaniu na taki, a nie inny szlak. Jeszcze tylko miesiąc, za to z nieukrywanym zainteresowaniem czekamy na zgłoszenia do naszego konkursu na najciekawszą wyprawę, celowo w kategoriach Polska, Europa i świat, aby nikt nie czuł się zawstydzony rowerową eskapadą po „tylko” Mazurach, Wybrzeżu czy Bieszczadach. Zresztą nie po raz pierwszy przypominamy, że przygoda rozpoczyna się zaraz za drzwiami naszego domu.
Październikowe łamy jeszcze niosą ze sobą okruchy wakacji i radość z realizacji wcześniejszych planów. Polecam relację z wyprawy przez Austrię, która nie rozpieszczała autorów nadmiarem słońca, ale widoki wynagradzały słotę z nawiązką. Kraj niedaleko naszych granic, z przemyślaną rowerową infrastrukturą, czy to w miastach, czy na szlakach prowadzących przez górskie przełęcze. Jeśli istnieje gdzieś rowerowy raj, musi być wzorowany na Austrii – przekonują nas autorzy.
Niebiańskich doznań szukał kolejny nasz autor, penetrujący tym razem województwo świętokrzyskie. I znalazł Niebo niedaleko Piekła, jak w życiu. Obie miejscowości dzieli zaledwie półtora kilometra. Adam Chałupski, korespondent „Rowertouru” od dwóch i pół roku w podróży rowerowej, tym razem melduje się z Japonii. W Kraju Kwitnącej Wiśni zatrzymał się na dłużej, aby nacieszyć się poszanowaniem dla rowerzystów i przepisów, których się tu nie łamie, wcale nie ze strachu przed mandatami. Po prostu – w Japonii to nie przystoi. I znów: „tu jest jak w niebie”
 – pisze Adam Chałupski.
Zamiast jednak zachęcać do wizyty w dalekiej Japonii, proponuję bliższe miejsce, z równie pozytywną energią. Wanda i Tomasz wzięli ślub. I nie byłoby w tym nic oryginalnego, gdyby nie to, że przed majestat urzędnika stanu cywilnego zajechali tandemem, a za nimi ponad stu gości tworzących wyjątkową masę krytyczną. Władze miasta wspomagały organizację ślubu, jak umiały, zamykając ulice, udostępniając na ceremonię miejski park. Wykazując się dużym zrozumieniem i życzliwością, urzędnicy miejscy zapracowali na miano najmilszych w kraju. Zastanawiacie się, gdzie jest tak dobrze? W Szczecinie.

Zapraszam do lektury
Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna