okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2010 >> Złoty warkocz Tarłówny

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Pogórze Ciężkowicko-Rożnowskie


Złoty warkocz Tarłówny

Grażyna Pastuszka
Niebieskim szlakiem przez Zagórze do Rożnowa

Pedałując na południe od Czchowa, zatrzymujemy się przy średniowiecznym zamku Tropsztyn. Na wietrze dumnie powiewa polska flaga. Z miejscem tym związana jest legenda, jakoby w zamkowych podziemiach miał się znajdować przywieziony z Peru skarb Inków. Inkowie, tutaj?

Pogórza Ciężkowickie i Rożnowskie wciąż jeszcze zbyt rzadko wybierane są na miejsca parodniowych, rowerowych wypadów. Szczególnie poza ścisłym sezonem letnim. Jak się przekonaliśmy, zupełnie niesłusznie. Pierwotnym zamiarem wycieczki było dotarcie do jeszcze nieodkrytych przez nas zakątków Beskidu Niskiego. Ze względu jednak na ograniczony czas, małą pomyłkę na trasie i wreszcie, po kilku godzinach jazdy, nieodpartą chęć zamiany samochodu na rower, spontanicznie postanowiliśmy zatrzymać się na terenach, przez które akurat przejeżdżaliśmy. Wkrótce okazało się, że warto było zaryzykować. Kilka adresów znalezionych naprędce w internecie, parę telefonów i już mieliśmy nocleg w niewielkim miasteczku – Zakliczynie. Na miejscu od razu kupiliśmy dokładną mapę. Po krótkiej analizie byliśmy przekonani, że zmiana wcześniejszych planów to strzał w dziesiątkę i na pewno nudzić się tu nie będziemy.
Dzień wita nas ładną pogodą, więc nie tracąc czasu, podążamy szlakiem rowerowym w kierunku Brzozowej. Stąd, bez większego wysiłku, wjeżdżamy na Suchą Górę (396 metrów n.p.m.). Na jej zboczu znajdują się źródła wód siarczkowych. W okresie międzywojennym były wykorzystywane gospodarczo w tutejszym, prywatnym zakładzie zdrojowym. Dziś źródła nie mają już takiego znaczenia. Zapomniane są historyczną i geologiczną ciekawostką na przebiegającej przez Suchą Górę ścieżce „Pod kurhan”, która prowadzi do pomnika, poświęconego partyzantom Armii Krajowej, poległym w walkach z Niemcami. Pomnik wzniesiono po tragicznym incydencie, do którego doszło w sierpniu 1944 roku, kiedy to, w odwecie za zabicie 13 niemieckich żołnierzy, faszyści spalili 13 domów w rejonie Suchej Góry i Jastrzębi. Zatrzymujemy się przy kamiennym kurhanie, zwieńczonym metalowym krzyżem, na którym widnieje symbol Polski Walczącej. Chwila zadumy, obrazy z przeszłości widziane oczyma naszej wyobraźni...

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Krzysztof Grabowski