okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2010 >> 8/2010 >> Partia Rowerzystów

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Luz na korbach


Partia Rowerzystów

Marek Zgaiński

Minął miesiąc od wyborów prezydenckich i pewnie wszyscy już o tym zapomnieli, w końcu są wakacje. Jednak chciałbym podzielić się spostrzeżeniem w czasie kampanii wyborczej poczynionym. Otóż, żaden z kandydatów, i tych wysoko notowanych, i tych egzotycznych z promilowym poparciem, nie zająknął się ani słowem o rowerzystach. Było o strażakach, o myśliwych, o kierowcach samochodów, o kibicach, właściwie każda grupa została dopieszczona z wyjątkiem cyklistów. Może pretendenci zgodnie uznali, że rowerzystom niczego nie trzeba obiecywać, bo jak twierdzi pewna spiskowa teoria, to między innymi cykliści rządzą światem, więc mają wszystko. Chociaż gdyby tak rzeczywiście było, to o głosy tak potężnej i wpływowej grupy jak rowerzyści każdy powinien zabiegać. Tymczasem nic, cisza głucha, jakby nas wcale nie było. Pojawiają się, owszem, jakieś przebłyski w kręgach władzy i co jakiś czas ktoś na rowerze daje się przyłapać. Nawet nowy prezydent w dniu głosowania na rowerze się relaksował, ale żeby się z tym afiszować, jak premier z miłością do piłki kopanej, to się żadnemu politykowi nie zdarzyło. Proponuję więc założyć PPR, czyli Polską Partię Rowerzystów, a po zjeździe założycielskim wspólnie z PPP, czyli Polską Partią Pieszych stworzymy PZPiR, czyli Polski Związek Pieszych i Rowerzystów oraz zaczniemy pełnym głosem domagać się równych praw. Żeby na ulicach, drogach i chodnikach poruszać się bezpiecznie. I bez wątpienia staniemy się siłą, o której poparcie w następnych wyborach wszyscy będą się starać. A może nawet wystawimy własnego kandydata i wygramy.
To jak, Rowerzyści, pomożecie?