okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2008 >> Lasy, pałace i pierogi

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na rozgrzewkę >> Zielona Góra i okolice


Lasy, pałace i pierogi

Marek Zgaiński
Wieś Broniszów i stodoła z duszą

Zielona Góra znana jest z byłego Festiwalu Piosenki Radzieckiej, który zresztą ma powrócić, i z Winobrania, czyli tygodniowego festynu na cześć Bachusa. Natomiast prawie wcale nie dotarło do szerszej publiczności to, że okolice tego sympatycznego miasta są znakomitym terenem do uprawiania turystyki rowerowej.

Zróż­ni­co­wa­nie te­re­nu, cie­ka­wa przy­ro­da i zaj­mu­ją­ca hi­sto­ria zie­mi lu­bu­skiej do­star­czy na­wet naj­bar­dziej wy­bred­nym ama­to­rom ro­we­ro­wych wę­dró­wek po­wo­dów do sa­tys­fak­cji. Tra­sa, któ­rą chcę za­pro­po­no­wać, jest tyl­ko ułam­kiem te­go, co moż­na w oko­li­cach Zie­lo­nej Gó­ry zo­ba­czyć. Do mia­sta naj­le­piej do­je­chać po­cią­giem lub sa­mo­cho­dem. Moż­na też do­le­cieć i z lot­ni­ska w Ba­bi­mo­ście do­pe­da­ło­wać 30 ki­lo­me­trów do cen­trum, ja­dąc wśród la­sów, po nie­wiel­kich gór­kach.

Z noc­le­giem nie po­win­no być pro­ble­mów, jest kil­ka ho­te­li, pry­wat­ne pen­sjo­na­ty i kem­ping przy tra­sie wy­lo­to­wej na Go­rzów Wiel­ko­pol­ski. Na­szą wy­pra­wę za­czy­na­my od po­ło­żo­nej pięć ki­lo­me­trów od cen­trum Ochli.

Do­jeż­dża się tu uli­cą Gen. Si­kor­skie­go pod gór­kę i w pra­wo, w Bo­ta­nicz­ną. Tu cze­ka na nas ścież­ka ro­we­ro­wa pro­wa­dzą­ca aż do przed­wo­jen­ne­go ką­pie­li­ska miej­skie­go. Do dziś wi­dać tu po­zo­sta­ło­ści sta­re­go ba­se­nu, lecz od­ra­dzam ką­piel ze wzglę­dów sa­ni­tar­no­‑epi­de­mio­lo­gicz­nych. Ale pro­szę nie wpa­dać w pa­ni­kę – resz­ta oto­cze­nia jest nie­ska­żo­na, bo w oko­li­cy nie ma żad­ne­go tru­ją­ce­go prze­my­słu. Oko­ło ki­lo­me­tra za je­zior­kiem w Ochli znaj­du­je się skan­sen bu­dow­nic­twa lu­do­we­go, war­ty od­wie­dze­nia. Od ra­zu za­zna­czam, że ca­ła tra­sa ma nie­wie­le po­nad 50 ki­lo­me­trów w ła­twym te­re­nie, więc moż­na so­bie spo­koj­nie ro­bić dłuż­sze po­sto­je. A na­wet jest to wska­za­ne.

W pigułce

Trasa – Zielona Góra > Ochla > Kiełpin > Jarogniewice > Radwanów > Broniszów >Mirocin Górny > Kożuchów > Zatoń > Zielona Góra

Długość – ponad 50 km dla każdego, kilka lekkich podjazdów

Czas – z licznymi postojami od 5 do 6 godzin

Zakwaterowanie – nie powinno być problemów, kemping „Leśny” przy ul. Sulechowskiej o przyzwoitym standardzie, sporo gospodarstw agroturystycznych, hotele i pensjonaty
Porady – warto patrzeć nie tylko na drogę, ale rozglądać się na boki, bo co rusz mija się jakiś wiekowy zabytek

 

Więcej – czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Marek Zgaiński