okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2010 >> 6/2010 >> Tutaj nikt się nie ściga

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Koskowa Góra


Tutaj nikt się nie ściga

Michał Książkiewicz
W tym miejscu kończy się nawierzchnia asfaltowa. W tle Gorce i Beskid Wyspowy

Przeprowadzona kilka lat temu ocena walorów krajobrazowych 39 punktów widokowych Beskidu Makowskiego sklasyfikowała Koskową Górę na niekwestionowanej, pierwszej pozycji. Nie jest to zaskoczeniem, gdyż panorama z tego wierzchołka od dawna uchodziła za jedną z najświetniejszych w całych Beskidach.

W 1951 roku tak o Koskowej Górze pisał krajoznawca i popularyzator turystyki Mieczysław Orłowicz: „Mieliśmy najpiękniejszy widok na Beskidy Zachodnie i Tatry w czasie wycieczki, w ogóle jeden z najpiękniejszych, jaki można mieć w całych Beskidach Zachodnich. Tatry ponad grzbietem Sitkówki są stąd widoczne w całej długości, od Tatr Bielskich po Osobitą. Lepszego punktu widoku na pasmo Babiej Góry jak stąd nie ma chyba w ogóle”. Niestety, postępujące zarastanie Koskowej Góry może w ciągu następnych kilku lat doprowadzić do znacznej degradacji walorów widokowych tego miejsca, zwłaszcza w kierunku Beskidu Małego, Pogórza Wielickiego i części Beskidu Żywieckiego. Dlatego tym bardziej zachęcam do odwiedzenia tego miejsca przy najbliższej możliwej okazji.
Wycieczkę zaczynamy w Tokarni, ale nie w samym centrum wsi, lecz w jej południowej części, w miejscu, w którym odchodzi droga na Skomielną Czarną (0,0 km). Miłośników sztuki sakralnej ucieszy zapewne fakt, że po drugiej stronie potoku znajduje się Kalwaria Tokarska – zespół rzeźb plenerowych na północnym zboczu Urbaniej Góry. Jest ona systematycznie rozbudowywanym od początku lat 80. ubiegłego wieku dziełem miejscowego rzeźbiarza Józefa Wrony. Co prawda, trasa kalwarii nie nadaje się do jazdy rowerem ze względu na trudne podłoże i dużą stromiznę, ale gdy mamy wygodne obuwie, warto zajrzeć tutaj pieszo.
Szosa na Koskową Górę biegnie wyraźnie w kierunku zachodnim. Pierwsza część podjazdu ma postać szerokiej drogi asfaltowej, łagodnie wznoszącej się dnem doliny wzdłuż potoku Bogdanówka. Ponieważ nachylenie podłużne drogi wynosi zaledwie dwa procent, do następnej wsi – Skomielnej Czarnej – docieramy bez większego wysiłku. Do najbardziej godnych polecenia zabytków tej miejscowości należą obiekty wykonane z drewna.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164