okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2010 >> 5/2010 >> Dziury gorsze niż stromizna

nowości

SPD klasycznie

Ci, którym nie w smak sportowe, plastikowe i ekstrawaganckie modele, znajdą w ofercie włoskiego producenta prawdziwą perełkę, jeśli... »

Minimalistyczny i dynamometryczny

Klucze dynamometryczne zwykle są na tyle duże, że nie da się ich zabrać ze sobą w podróż. Niemiecka marka Topeak znalazła jednak na to... »

Truskaweczka

Polska marka Martombike zaprezentowała w kolekcji na 2019 rok damską, bardzo dopasowaną koszulkę kolarską z delikatnym, ale wyraźnym... »

Elektroniczna dwunastka „Campy”

Campagnolo – włoski producent osprzętu do rowerów szosowych wprowadza w końcu elektroniczny wariant swojej topowej, 12-rzędowej... »

Siodełko dedykowane

Rozbawił mnie jeden z producentów siodełek rowerowych – znana i szanowana marka San Marco, która zaprezentowała siodełko... »

Panzerna wkładka

Na polskim rynku pojawiła się właśnie hiszpańska marka Panzer, specjalizująca się w produkcji elastycznych wkładek do opon. Produkt... »

poradniki

Świadoma jazda

Obok lampki i dzwonka to najczęściej montowany element na kierownicy roweru. Wskaże prędkość, przejechany dystans i niekiedy nawet drogę do... »

Jak efektywnie wykorzystać wspomaganie

Pamiętamy, jak to było, gdy uczyliśmy się jazdy na rowerze. Jedni wcześniej, inni później, ale wszyscy zaczynaliśmy z podobnymi... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Hrobacza Łąka


Dziury gorsze niż stromizna

Michał Książkiewicz
Pod koniec podjazdu na Hrobaczą Łąkę mocno zniszczona szosa przecina górską polanę, z której rozpościera się szeroka panorama od Beskidu Małego przez Beskid Żywiecki aż po Tatry

Na tegoroczną majówkę proponuję wycieczkę na Hrobaczą Łąkę, cel jednego z najtrudniejszych polskich podjazdów asfaltowych. Mimo że trasa jest bardzo krótka, warto się zaopatrzyć w spory zapas napojów i batonów energetycznych…

Szosa na Hrobaczą Łąkę zajmuje aktualnie szóste miejsce w moim rankingu trudności polskich dróg górskich. Wyżej ocenione są dwa warianty podjazdu z Podgórzyna na Przełęcz Karkonoską (przez Przesiekę i Borowice), zniszczony asfalt z Czerniawy na Stóg Izerski z rozwidleniem na przełęcz Łącznik oraz szosa z Gołkowic na Przehybę. W Beskidzie Małym podjazd ten zajmuje pierwsze miejsce praktycznie na równi z szosą na Magurkę, deklasując o wiele punktów pozostałe trasy, w tym drogi na osiedle Nowy Świat, górę Żar, Łysinę czy Przełęcz Kocierską.
Umowny początek podjazdu to skrzyżowanie drogi wojewódzkiej numer 948 w Żarnówce Dużej z ulicą Alojzego Koniora (0,0 km), opatrzoną drogowskazem „Krzyż III-go Tysiąclecia Hrobacza Łąka”. Już pierwsze metry są bardzo strome, co widać wyraźnie na tle muru zabezpieczającego zbocze góry. Linia asfaltu przecina cegły prawie równolegle do ich przekątnych. Jednak zanim altimetr zdąży dokładnie policzyć nachylenie procentowe szosy, podjazd się nieco wypłaszcza. Oglądając wykres nachylenia tej drogi, nie zauważymy innego koloru niż czerwony. Oznacza to, że czeka nas naprawdę solidna lekcja pokory wobec potęgi gór, a pojawiające się sporadycznie płaskie odcinki będą na tyle krótkie, że nie wpłyną znacząco na średnie nachylenie kolejnych fragmentów szosy. Droga czterema zakosami trawersuje zalesiony stok, po czym wyprowadza nas na nasłonecznione polany jednego z osiedli Żarnówki Dużej (1,2 km). Od tego momentu szosa wspina się mniej więcej wzdłuż linii zbocza, pokonując ewentualne spiętrzenia terenu krótkimi zakrętami. Po osiągnięciu górnej krawędzi polany zauważamy, że jakość nawierzchni raptownie pogarsza się. Dobiega bowiem końca odcinek drogi, wyremontowany w 2003 roku (2,1 km).

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz