okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2010 >> Dziury gorsze niż stromizna

nowości

Gravelowe buty

Mamy już gravelowe opony, ramy, torby, koła, hamulce, widelce, gravelowe stroje i należy tylko wypatrywać gravelowych bidonów i... »

Kawa dla kolarzy

Czy są wśród nas prawdziwi kawosze? Nie mam najmniejszych wątpliwości – w końcu, gdy w czasie rowerowego spotkania padnie temat... »

System antykapciowy

Schwalbe zaprezentowało kolejny system zastępujący dętki, czyli Urban Airless System. Dzięki specjalnej, termokurczliwej, poliuretanowej... »

Torba na rower

Tym razem prezentujemy nieco inną torbę – Accent wprowadził do sprzedaży niedrogi pokrowiec, który przyda się, kiedy rower musi... »

poradniki

Z bagażem na plecach lub… biodrach

Lekki, wszechstronny i wygodny. Właśnie taki powinien być dobry plecak rowerowy. Jeszcze lepiej, jeśli nie odczujecie jego obecności na... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Hrobacza Łąka


Dziury gorsze niż stromizna

Michał Książkiewicz
Pod koniec podjazdu na Hrobaczą Łąkę mocno zniszczona szosa przecina górską polanę, z której rozpościera się szeroka panorama od Beskidu Małego przez Beskid Żywiecki aż po Tatry

Na tegoroczną majówkę proponuję wycieczkę na Hrobaczą Łąkę, cel jednego z najtrudniejszych polskich podjazdów asfaltowych. Mimo że trasa jest bardzo krótka, warto się zaopatrzyć w spory zapas napojów i batonów energetycznych…

Szosa na Hrobaczą Łąkę zajmuje aktualnie szóste miejsce w moim rankingu trudności polskich dróg górskich. Wyżej ocenione są dwa warianty podjazdu z Podgórzyna na Przełęcz Karkonoską (przez Przesiekę i Borowice), zniszczony asfalt z Czerniawy na Stóg Izerski z rozwidleniem na przełęcz Łącznik oraz szosa z Gołkowic na Przehybę. W Beskidzie Małym podjazd ten zajmuje pierwsze miejsce praktycznie na równi z szosą na Magurkę, deklasując o wiele punktów pozostałe trasy, w tym drogi na osiedle Nowy Świat, górę Żar, Łysinę czy Przełęcz Kocierską.
Umowny początek podjazdu to skrzyżowanie drogi wojewódzkiej numer 948 w Żarnówce Dużej z ulicą Alojzego Koniora (0,0 km), opatrzoną drogowskazem „Krzyż III-go Tysiąclecia Hrobacza Łąka”. Już pierwsze metry są bardzo strome, co widać wyraźnie na tle muru zabezpieczającego zbocze góry. Linia asfaltu przecina cegły prawie równolegle do ich przekątnych. Jednak zanim altimetr zdąży dokładnie policzyć nachylenie procentowe szosy, podjazd się nieco wypłaszcza. Oglądając wykres nachylenia tej drogi, nie zauważymy innego koloru niż czerwony. Oznacza to, że czeka nas naprawdę solidna lekcja pokory wobec potęgi gór, a pojawiające się sporadycznie płaskie odcinki będą na tyle krótkie, że nie wpłyną znacząco na średnie nachylenie kolejnych fragmentów szosy. Droga czterema zakosami trawersuje zalesiony stok, po czym wyprowadza nas na nasłonecznione polany jednego z osiedli Żarnówki Dużej (1,2 km). Od tego momentu szosa wspina się mniej więcej wzdłuż linii zbocza, pokonując ewentualne spiętrzenia terenu krótkimi zakrętami. Po osiągnięciu górnej krawędzi polany zauważamy, że jakość nawierzchni raptownie pogarsza się. Dobiega bowiem końca odcinek drogi, wyremontowany w 2003 roku (2,1 km).

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz