okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4/2010 >> Dalej, szybciej, bez wysiłku

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> zrób to sam


Dalej, szybciej, bez wysiłku

Marek Zgaiński
Zamiast szosowych koszyczków można zamontować górskie SPD

Dlaczego jeżdżę na szosówce? Szczerze mówiąc – z lenistwa. 

Pedałowanie na góralu, chociaż jest to rower uniwersalny, na dłuższych trasach po asfalcie jest jednak dość męczące. Gdy się przesiądziemy na rower szosowy, nagle mamy wrażenie, jakbyśmy zgubili kilkanaście kilogramów balastu ciągniętego za rowerem.
Szosówka wymaga mniej wysiłku i pozwala na pokonywanie dużych odległości w szybkim tempie, co akurat w turystyce rowerowej jest dość istotne. Ma, oczywiście, swoje wady, bo nie jest to rower przeznaczony dla turystów, ale można je zminimalizować lub wyeliminować za pomocą paru usprawnień, które zachowując lekkość pedałowania, sprawią, że rower stanie się bardziej dostosowany do różnych warunków drogi.

Opony
Zamiast klasycznych o symbolicznym bieżniku, można założyć nieco cięższe o głębokim protektorze i w ten sposób da się jechać po drodze szutrowej albo nawet piaszczystej.

Napęd
Wystarczy z przodu zmienić blaty na przełajowe (mają trzy zębatki, tak samo jak górale) lub pokombinować z tylnymi zębatkami tak, żeby każdy podjazd zaliczyć bez wysiłku. W swoim rowerze zostawiłem oryginalne korby, ale wolnobieżkę przerobiłem na tak zwany mega range. Trzeba było nieco przestawić sprężynę przerzutki, żeby bez oporów zbierała łańcuch, ale działa perfekcyjnie.

Kierownica i manetki
Rowery szosowe mają charakterystyczne kierownice, tak zwane barany. Ich konstrukcja pozwala na przyjęcie przynajmniej czterech pozycji, więc są dość wygodne z hamulcami i manetkami dual control. Tak więc pozwalają kierować precyzyjnie rowerem, bo dawniej stosowane manetki, mocowane na ramie, wymagały odrywania rąk od kierownicy. Można jednak zastąpić barana kierownicą od górala z górskimi manetkami lub klamkomanetkami. Jeśli dołożymy do zestawu rogi, komfort jazdy z pewnością wzrośnie.

Amortyzacja
No tu, niestety, pojawia się problem, bo producenci wycofali się z produkcji amortyzatorów do szosówek. Jedyne, co można zrobić, to wymienić sztywną sztycę podsiodłową na amortyzowaną. Rower przybiera nieco na masie, ale za to nie czuje się każdej dziury i przy okazji odciąża dość delikatną ramę.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Marek Zgaiński