okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2010 >> Tu Afrodyta wyłoniła się z piany

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Cypr


Tu Afrodyta wyłoniła się z piany

Marek Zgaiński
15. kilometr podjazdu w Górach Troodos

Cypr to jedyne znane mi miejsce, gdzie w ciągu kilku dni, można odbyć wycieczkę przez wszystkie epoki w dziejach cywilizacji europejskiej. Od klasycznej kultury greckiej przez wpływy rzymskie, bizantyjskie, wyprawy krzyżowców, panowanie Wenecjan i Turków do pozostałości brytyjskiego imperium.

Na tej najdalej na wschód położonej wyspie Morza Śródziemnego ślady pozostawione przez kilka tysięcy lat historii skupiają się jak w soczewce i są dosłownie na wyciągniecie ręki.
Na Cypr jedziemy na początku stycznia, co ma swoje niewątpliwe zalety. Sezon jest absolutnie nieturystyczny, więc nie ma tłoku. Temperatura waha się w granicach
20 stopni Celsjusza, co tylko zachęca do tego, aby wsiąść na rower, bo pedałowanie latem, przy ponad 40 stopniach Celsjusza, gdy topią się termometry, nie należy do przyjemnych. I co też nie jest bez znaczenia, tygodniowy pobyt w styczniu jest o połowę tańszy. Poza tym, nic tak dobrze nie robi, jak właśnie sinoburą zimą wyrwać się na parę dni do kraju pełnego słońca i ciepła.
Lądujemy w Larnace po godzinie trzeciej w nocy, jedziemy do hotelu w Lemesos i po krótkim śnie (szkoda czasu na wylegiwanie się w łóżku) ruszamy na rekonesans. Interesuje nas głównie możliwość wypożyczenia rowerów, bo własnych jednak nie zdecydowaliśmy się zabrać z powodu koszmarnych trudności z transportem. Okazuje się, że nie ma z tym większych problemów. Bądź co bądź Cypr reklamuje się jako wyspa stworzona do turystyki rowerowej. Znajdujemy wypożyczalnię, wybieramy dwa nadające się do jazdy bicykle (szosówkę i górala) w stanie mocno już doświadczonym przejechanymi kilometrami. Po krótkim targu z właścicielem stajemy się ich tymczasowymi użytkownikami na pięć dni za 70 euro. Do tego jeszcze kaucja 50 euro i pedałujemy w stronę centrum miasta.
Hotel, w którym mieszkamy, leży na przedmieściu przy promenadzie, w otoczeniu dziesiątek podobnych hoteli, więc wrażenia mamy raczej nieciekawe. Samo Lemesos od wjazdu też prezentuje się przeciętnie. Ot, typowy letni kurort: promenada, kawiarnie, restauracje, sklepy, palmy, plaża… I co warte zaznaczenia, również ścieżka rowerowa. Zbliża się południe, więc skręcamy w stronę najbliższej kawiarni, by wypić tradycyjne cappuccino.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”


 



Zdjęcie: Marek Zgaiński
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164