okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2010 >> W śniegu po pedały

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> na Skrzyczne, od schroniska do schroniska


W śniegu po pedały

Jerzy Pawleta
W drodze na Szyndzielnię

Zimowe wyprawy rowerowe mają niepowtarzalny urok. Wystarczy tylko trochę przygotowań: szerokie opony, nieprzemakalna, oddychająca odzież, plecak i w góry. Pedałujemy z Bielska-Białej, ze schroniska na Dębowcu przez schroniska: Szyndzielnię, Błatnią, Klimczok w kierunku schroniska Skrzyczne.

Bielsko-Biała to miasto nie bez kozery – ze względu na swoją architekturę i atmosferę – nazywane „Małym Wiedniem”. Dodatkowo jest malowniczo położone u stóp Beskidów. Jego obrzeża wspinają się na zbocza Szyndzielni i Magurki. Zdecydowanie sprzyja to całorocznej turystyce górskiej, gdyż baza noclegowa i gastronomiczna w licznych okolicznych schroniskach jest nadzwyczaj bogata. Można tu wędrować latem po zielonych lasach i łąkach od schroniska do schroniska, można też uprawiać sporty zimowe od narciarstwa biegowego poprzez alpejskie i snowboard. Można jeździć konno czy na rowerach. To ostatnie teoretycznie prawie przez cały rok, tylko nie zimą. Teoretycznie.
Wycieczkę rozpoczynamy od schroniska Dębowiec (520 metrów n.p.m.), którego początki sięgają 1895 roku. Wtedy była to gajówka książąt Sułkowskich z Bielska, potem budynek przejęła niemiecka organizacja turystyki górskiej Beskidenverein. Po II wojnie światowej schroniskiem zajął się PTTK, a od 1992 roku jest ono własnością prywatną. Przy budynku skorzystać można z węzła szlaków turystycznych na Szyndzielnię, Klimczok, Błatnią i do Bielska-Białej. Na skraju polany zauważyłem głaz zwany Kamieniem Seniora, który upamiętnia miejsce śmierci znanego bielskiego pastora ewangelickiego – Józefa Schimkego.
Delektuję się wyjątkową panoramą spod drewnianego, niewielkiego schroniska na usytuowane poniżej miasto, Magurkę Wilkowicką i okolicę, aż po Łaziska oraz Tychy. Zwłaszcza piękna jest nocą, gdy rozświetlone miasto skrzy się milionami światełek.
Wcześnie rano napełniamy termosy gorącą herbatą z cytryną i naciskamy mocno na pedały, jadąc czerwonym szlakiem jednostajnie pod górę, trasą tak zwanej nartostrady w stronę Szyndzielni (1028 metrów n.p.m.), choć de facto jest to bita droga dojazdowa do schroniska. Jest szeroka i wygodna, zwłaszcza zimą, gdy nie ma tylu wertepów, kamieni i nierówności.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”


 



Zdjęcie: Jerzy Pawleta