okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2008 >> Bez roweru ani rusz

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

W cztery oczy >> Maria Wiernikowska


Bez roweru ani rusz

Katarzyna Warszta
Maria Wiernikowska w swoich służbowych podróżach po Polsce zawsze zwraca uwagę na rowerowe ciekawostki

Koła w rowerze sama by nie wymieniła, specjalne rowerowe ciuszki uważa za szpan. Jeździ po Polsce i robi reportaże, wożąc ze sobą rower, bo jak tylko ma chwilkę, lubi pojeździć po okolicy, zawsze nowej. I zawsze uda się jej coś ciekawego znaleźć.

Maria Wiernikowska, znana telewizyjna reporterka, kocha rower, bo lubi bliski kontakt ze światem, z ludźmi, a mechaniczne środki lokomocji tego nie dają. Rower towarzyszył jej, odkąd tylko sięga pamięcią. Jako dziecko miała nawet bicykl bezdętkowy. W czasach jej dzieciństwa taki jednoślad był prawdziwym luksusem. Pojazdy na dwóch kołach, i to nie tylko rowery, w życiu Marii Wiernikowskiej były więc od zawsze.

W Warszawie jeździ rowerem z Mokotowa na... Mokotów. – Jazda rowerem wokół Warszawy jest bez sensu, bo żeby wyjechać z miasta, potrzeba strasznie dużo czasu – tłumaczy.

Ale nie stroni od jednośladu w mieście. Gdy pracowała w Strasburgu, jeździła rowerem. – W fajnych, dużych europejskich miastach taka jazda jest przyjemnością, bo jest gdzie jeździć, są ścieżki, kierowcy są przyjaźni. Nie tak jak w Warszawie, gdzie jak już jest ścieżka, to nagle kończy się ni stąd, ni zowąd – zauważa. – Na przykład w Paryżu w weekend zamykają dla samochodów główny bulwar nad Sekwaną. U nas jest to nie do pomyślenia. Jak tam jestem, zawsze chętnie poruszam się na dwóch kołach. Teraz tam są genialne wypożyczalnie na godziny. Można w ogóle nie wsiadać do metra. We Francji Maria doświadczyła też frajdy poruszania się systemem rower-pociąg. – Bierzesz rower na jednej stacji i oddajesz na innej – wyjaśnia.

Dla niej bicykl to sposób patrzenia na świat. Gdziekolwiek pojedzie na wakacje, na miejscu stara się mieć rower. – Po prostu nie lubię gdzieś dojeżdżać samochodem – tłumaczy. – Rower daje jej bliższy kontakt ze światem i jego pięknem.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: KODAK BŁAŻEJCZAK & BIECHOWIAK / GRODZISK WLKP.
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164