okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12 (22)/2009 >> Krzyżacy nie tacy straszni

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> z Wąbrzeźna do Olsztyna


Krzyżacy nie tacy straszni

Jakub Nawrocki
Uczestnicy wyprawy we Fromborku: (od lewej) Łukasz Ciesielski, Wojciech Jagodziński i Jakub Nawrocki

Plan był prosty. Zakładał zdobycie na dwóch kołach jak największej liczby zamków krzyżackich w Polsce. Start miał się odbyć w Toruniu, lecz z przyczyn technicznych oraz pogodowych zaczęliśmy od Wąbrzeźna. Cóż, miasto pierników i Mikołaja Kopernika oglądaliśmy z okien pociągu.

Na wstępie warto zaznaczyć, że opisywana wyprawa rowerowa jest pierwszą trójki uczestników. Przygotowania nie trwały długo, nie były też specjalnie kosztowne. Spakowaliśmy się na rowery według zasady: nic, co mogłoby się przydać, tylko wszystko, co jest niezbędne.
Cel pierwszy to czternastowieczny zamek biskupi w Wąbrzeźnie, z którego pozostały tylko niewielkie ruiny, położone na wzgórzu nad Jeziorem Zamkowym. Dalej kierowaliśmy się na północ (część planu opierała się na założeniu, że jeżeli będziemy podróżować wzdłuż biegu Wisły, pojedziemy z górki) i dotarliśmy do pierwszej dużej twierdzy. Zamek w Radzyniu Chełmińskim wyrósł nam przed oczyma, dokładnie tak, jak gotyckie budowle powinny, wzbudzając tym odpowiednie doń podejście. Zamek zdobyliśmy bez trudu, gdyż był opuszczony od czasu potopu szwedzkiego, kiedy to również został w dużej części zniszczony. W okresie późniejszym służył jako źródło taniego budulca dla wielu domów w Radzyniu Chełmińskim, a także – co ciekawe – dla zamku w Malborku. Z cegieł malowanych na żółto i zielono są zbudowane niektóre portyki twierdzy nad Nogatem, a ich kolor ma związek z kultem świętego Józefa. Do zamku w Radzyniu dostaliśmy się po opłacie ze studencką zniżką, a opiekun miejsca opowiedział nam o jego ciekawej i długiej, bo sięgającej XIII wieku historii. W czasach swej świetności Radzyń był stolicą państwa zakonnego, a stołeczność utracił właśnie na rzecz Malborka. Od 1466 roku miasto jest siedzibą polskich starostów, w tym Dąbrowskich herbu Dąbrowski, przodków Jana Henryka, tegoż samego nazwiska i herbu, twórcy legionów polskich we Włoszech.
Kolejnym etapem wędrówki był zamek w Pokrzywnie. Niestety, z budowli, która powstała tu w drugiej połowie XIII wieku, na miejscu jeszcze starszych polskich i pruskich grodów, ostały się tylko małe fragmenty ścian.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”

 



Zdjęcie: Jakub Nawrocki, Wojciech Jagodziński