okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11 (21)/2009 >> Autostradą do nieba

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Zieleniec – Drogą Orlicką z Dusznik Zdroju


Autostradą do nieba

Michał Książkiewicz
Podjazd Drogą Orlicką do Zieleńca obfituje w dalekie widoki na Góry Bystrzyckie i Masyw Śnieżnika

Listopad w górach jest miesiącem, w którym zazwyczaj jeszcze nie ma śniegu, ale dni są bardzo krótkie, a powietrze przejmująco wilgotne. W takim okresie najlepiej się wybrać na otwarte, wysoko położone stoki, gdzie choć trochę wygrzejemy się w słabych promieniach listopadowego słońca, zaś zlokalizowane po drodze schroniska zapewnią nam wsparcie w postaci gorącej herbaty. Jednym z takich miejsc jest Zieleniec, tłumnie odwiedzany latem i zimą, a późną jesienią – całkowicie wyludniony.

Wycieczkę zaczynamy w Dusznikach Zdroju, na skrzyżowaniu drogi krajowej numer 8 i ulicy Dworcowej (0,0 km). Do tego miejsca da się dotrzeć bardzo wolno jadącym pociągiem, autobusem – przemieszcza się szybciej, ale zazwyczaj nie chce zabierać rowerzystów. W prowiant na drogę można się zaopatrzyć na położonym nieopodal rynku, gdzie znajduje się kilka sklepów spożywczych, czynnych także w weekendy. Ruszamy główną drogą w kierunku przełęczy Polskie Wrota. Szosa ta przeszła kilka lat temu generalny remont, pojawiły się nowy asfalt i biała farba, aczkolwiek sądząc po braku szerokiego pobocza, rowerzyści nie są tu raczej mile widziani. To zastanawiające, bo biegnie tędy znakowany szlak rowerowy. W listopadowe weekendy ruch na szosie jest niewielki, inaczej niż w dni robocze. Ten kawałek asfaltu ma bogate podwaliny historyczne – już we wczesnym średniowieczu przechodził tędy trakt handlowy ze Śląska do Czech, będący jedną z odnóg szlaku bursztynowego. W XI wieku postawiono na wzgórzu nieopodal przełęczy drewniany gród, strzegący tej ważnej przeprawy, a dwa wieki później murowany zamek. Dziś jest to szosa o międzynarodowym znaczeniu komunikacyjnym. Podjazd należy do tych łagodnych, nachylenie podłużne nie przekracza pięciu procent.
Niecałe trzysta metrów przed przełęczą (3,1 km) skręcamy w lewo w Drogę Orlicką, będącą częścią tak zwanej Autostrady Sudeckiej, która jest de facto drogą wojewódzką numer 389 o długości 42 kilometrów. Budowano ją etapami przez siedem lat, od 1931 do 1938 roku. Jej pierwszy odcinek, którym pojedziemy, od przełęczy Polskie Wrota do Zieleńca.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz