okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10 (20)/2009 >> Brutalizm poznasz po dworcu

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na rozgrzewkę >> Katowice


Brutalizm poznasz po dworcu

Spodek to chyba najbardziej charakterystyczny budynek nie tylko w Katowicach, ale też na całym Śląsku

Z czym się kojarzą Katowice? Z zielenią? Na pewno te elementy nie pojawiają się w stereotypowym wyobrażeniu o tym mieście. Jeden ze znajomych mówił nawet, że jak przejeżdża pociągiem przez Katowice, zamyka oczy, tak jest brzydko. Niesłusznie. Powinien raczej oczy otworzyć szerzej, wysiąść na modernistycznym, choć zaniedbanym dworcu i wskoczyć na rower w celu odbycia wycieczki po okolicy. Pomijając szczegóły – tak właśnie zrobiłem.

Wycieczkę zaczynam w Murckach. Jeśli spojrzeć na mapę, okaże się, że to osiedle znajduje się na olbrzymiej polanie! Dookoła są same lasy. I to lasy nie byle jakie, bo od południa do osiedla przylega obszar, objęty ochroną prawną w rezerwacie Las Murckowski. Głównym powodem utworzenia tu rezerwatu są ponad 150-letnie drzewostany, gdzie wiele buków, a także dębów osiągnęło rozmiary pomników przyrody. Zachowanie się takiego fragmentu lasu w tak bardzo zurbanizowanej okolicy – to rzecz wyjątkowa. Tym bardziej, że znajdujemy się wciąż w granicach administracyjnych Katowic!
Z dzielnicy Murcki ruszam na północ w kierunku centrum miasta. Oczywiście, przez las – inaczej się nie da. Wybieram czerwony szlak, który ma mnie zaprowadzić do
dzielnicy Giszowiec. To kolejna wyspa miejskiej zabudowy pośród zieleni. Leśny dukt, którym tam zmierzam, po kilku zakrętach prostuje się niczym struna i celuje w najbliższe zabudowania. Ścieżka jest piaszczysta albo ze żwirową nawierzchnią, jazda jest naprawdę przyjemna. Kilkaset metrów przed Giszowcem przejeżdża się przez niewielkie obniżenie terenu, w którym zgromadziła się woda. Prawdopodobnie nie jest to naturalny zbiornik, ale też nikt specjalnie się nie starał, żeby powstał tu mały staw. To urozmaicenie leśnego krajobrazu powstało w wyniku górniczej działalności. Zdarza się, że teren nad wyrobiskami licznych tu kopalni osiada poniżej poziomu wód gruntowych. Zaczyna się wtedy zabagniać, aż pojawia się woda. Po kilku latach z wody sterczą już tylko martwe pnie. Miejscowi leśnicy mówią, że nie są w stanie przewidzieć, gdzie, w jakim tempie i na jakim obszarze pojawi się woda.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Tomasz Dębiec
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164