okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10 (20)/2009 >> 10 (20)/2009 >> Herosi szosy ciągle w formie

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

W cztery oczy >> kolarze po latach


Herosi szosy ciągle w formie

Piotr Kurek
Janusz Kowalski (w środku) kolarskim mistrzem świata. Z lewej Ryszard Szurkowski – drugie miejsce, po prawej Michael Kuhn – trzecie miejsce. Montreal (Kanada) – 1974 rok

Zenon Czechowski, Ryszard Szurkowski, Czesław Lang, Janusz Kowalski, Lech Piasecki, Zbigniew Krzeszowiec. Sześciu wspaniałych polskich kolarzy, którzy przez długie lata reprezentowali Polskę na szosach wszystkich kontynentów, zdobywali medale na mistrzostwach świata i igrzyskach olimpijskich, wygrywali Wyścigi Pokoju – drużynowo oraz indywidualnie.

Przed laty, jako młodym ludziom, zamarzyło się im kolarstwo, ściganie na całego. Jednym wcześniej, innym trochę później. Ale kiedy już zdecydowali się na uprawianie tego pięknego, niepowtarzalnego sportu – oddali mu swoje siły.
Dla całej szóstki, na początku szosowej przygody z wyczynowym rowerem, wzorem do naśladowania był Stanisław Królak. Zawodnik z Warszawy, zwycięzca Wyścigu Pokoju w 1956 roku był dla Zenona Czechowskiego i jego rówieśnika Ryszarda Szurkowskiego, jak i dla pozostałej czwórki, kimś wielkim, kogo trzeba było podziwiać i naśladować.
Czechowski, Szurkowski, Lang, Kowalski, Piasecki, Krzeszowiec to wielkie nazwiska polskiego i światowego kolarstwa. Zawsze chętnie się słucha ich opowieści, zawsze demonstrują optymizm i pasję życia, która czyni ich interesującymi. Kolarstwo nauczyło ich solidności w życiu, wytrzymałości, odporności na trudy i stres. Z kolarstwa wynieśli elegancję i styl, zamiłowanie do szybkiej i bezpiecznej jazdy samochodami. Mają jednak, przede wszystkim, jedną niewygasłą pasję: kolarstwo. Z całej szóstki najwięcej determinacji do sportowej rywalizacji wykazuje obecnie Zbigniew Krzeszowiec (emeryt). Czesław Lang startował w maratonach przed rokiem. Ryszard Szurkowski nawet zimą nie odpuszcza i pedałuje. Janusz Kowalski wsiada na rower i mknie do przodu, kiedy tylko ma wolny czas. Zenon Czechowski dysponuje dwoma rowerami, na jednym z nich lubi sobie pojeździć po Rosnówku.
I jeszcze jedno: lata spędzone na szosie (w zimnie, w chłodzie, w deszczu, także w upale), łokieć w łokieć, sprawiły już chyba na zawsze, że wzajemnie się szanują.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: ARCHIWUM JANUSZA KOWALSKIEGO