okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9 (19)/2009 >> 9 (19)/2009 >> Szesnaście zakrętów

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Przełęcz Przysłup


Szesnaście zakrętów

Michał Książkiewicz
W tym miejscu warto się zatrzymać, aby podziwiać górską panoramę oraz odpocząć przed właściwym atakiem na przełęcz

O wyborze tej trasy zaważyły jej nadzwyczajne walory widokowe oraz unikatowy na skalę krajową charakter szosy. Podjazd jest lekki i przyjemny – w rankingu polskich dróg pod względem stopnia trudności znajduje się pod koniec pierwszej setki, obok przełęczy Jaworowej w Sudetach i przełęczy Przegibek w Beskidzie Małym. Pomimo wysokiej kategorii trasy ruch samochodowy jest umiarkowany.

Konia z rzędem temu, kto policzy wszystkie karpackie przełęcze Przysłop i Przysłup. Zauważyłem, że jeżeli chodzi o polskie góry, to na zachodzie są Przysłopy, a na wschodzie Przysłupy. Gdy weźmiemy pod uwagę tylko te wyasfaltowane, mamy, patrząc od zachodu: Przysłop między Zwardoniem a Skalitem, Przysłop między Zawoją a Stryszawą, Przysłop Lubomierski w Gorcach, dwa Przysłupy na szosie z Komańczy do Wetliny oraz jeden na szosie z Załuża do Tyrawy Wołoskiej, przecinającej Góry Słonne. Ten ostatni jest tematem niniejszej, siódmej już karty z rowerowej bazy podjazdów.
Podjazd na Przysłup rozpoczyna się w Załużu, w miejscu, w którym do głównej szosy krajowej dochodzi boczna droga z wioski (0,0 km). Jest to dość charakterystyczny punkt, który łatwo zlokalizować na trasie. Chwilę później szosa mostem przekracza Wujski Potok i powoli wznosi się doliną prosto w kierunku widocznych na horyzoncie Gór Słonnych. Po kilometrze od Załuża mijamy rozstaj w kierunku Wujskich. Szosa przez trzysta metrów wspina się nieco bardziej stromo po to, aby po chwili osiągnąć niewielkie wypłaszczenie, dające odczuwalne wytchnienie podczas podjazdu. To ostatni łatwy fragment przed zasadniczym atakiem na przełęcz. W tym właśnie punkcie gromadzą się co roku miłośnicy wyścigów samochodowych, żeby oglądać widowiskowe zmagania kierowców na słynnych serpentynach Gór Słonnych podczas Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego. Jeśli chodzi o pojazdy silnikowe, to ścigano się tu już w okresie międzywojennym, ale regularne zawody są organizowane od 1979 roku. Droga biegnąca przez przełęcz Przysłup znana jest z szesnastu ciasnych zakrętów, tworzących najdłuższą w Polsce górską serpentynę.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz