okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8 (18)/2009 >> Tutaj wyżej się nie da

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Przełęcz Salmopolska


Tutaj wyżej się nie da

Michał Książkiewicz
Salmopol jest jednym z najbardziej kolarskich podjazdów w Polsce

Kolejnym punktem z rowerowej bazy podjazdów, który warto zdobyć podróżując na dwóch kołach, jest Przełęcz Salmopolska. Prowadzi przez nią najwyżej położona szosa Beskidu Śląskiego. To podjazd, na którym w sezonie letnim codziennie widuje się rowerzystów, zarówno kolarzy szosowych, jak i objuczonych ciężkim bagażem sakwiarzy czy rasowych górali, mozolnie zdobywających wysokość po asfalcie, aby później wytracić ją na kamienistych ścieżkach w terenie.

Jak to zwykle bywa w wypadku ważniejszych przełęczy, droga na nią wiedzie z obu stron – z Wisły i ze Szczyrku. Postanowiłem opisać ten pierwszy wariant, bo właśnie w tym kierunku najczęściej jeżdżą kolarze podczas wyścigów szosowych, zdobywając górę, popularnie zwaną Salmopolem, jako podjazd premii górskiej pierwszej kategorii. Tych wyścigów na przestrzeni lat było stosunkowo dużo, najważniejsze z nich wypisałem obok w ramce. Na podstawie tego zestawienia wyraźnie widać, że Salmopol jest jednym z najbardziej kolarskich podjazdów w Polsce. Gościły tutaj tak wielkie imprezy, jak Wyścig Pokoju, Tour de Pologne i Międzynarodowy Wyścig Kolarski „Solidarności” i Olimpijczyków. Podczas nich rodziły się i upadały legendy polskiego kolarstwa szosowego.
Wycieczkę zaczynamy w Wiśle – Nowej Osadzie, w miejscu, w którym odchodzi lokalna szosa na Wisłę Czarne i Przełęcz Szarculę (0,0 km). Wybrałem to miejsce jako punkt startu, bo po pierwsze jest łatwe do odnalezienia bez potrzeby posiadania dokładnej mapy, a po drugie – to tędy nadjeżdżają zawodnicy, startujący w Pętli Beskidzkiej – jedynym dostępnym dla amatorów wyścigu rowerowym, regularnie odbywającym się na Salmopolu.
Podjazd zaczyna się w odległym o 11 kilometrów Ustroniu, ale na tym odcinku nachylenie podłużne drogi jest pomijalnie małe – utrzymuje się w okolicy wartości jednego procenta. Jedziemy zatem główną trasą za drogowskazami na Szczyrk. Niebawem mijamy odnowioną skocznię w Malince, ale od centrum Wisły-Malinki dzielą nas jeszcze dwa kilometry łagodnego podjazdu szosą, biegnącą równolegle do płynącego doliną potoku. Po czterech kilometrach od skrzyżowania, gdy już skończą się zabudowania wioski, droga nagle skręca w lewo i ostro wspina się na zbocze. 

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz