okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7 (17)/2009 >> Szosówką z sakwami

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> wakacje na kolarzówce


Szosówką z sakwami

Marek Rokita
Bagażnik na stelażu fotelika dziecięcego

Wszedłem kiedyś do specjalistycznego sklepu rowerowego z zamiarem kupienia bagażnika i sakw do mojej szosówki. Sprzedawca poradził mi… kupienie innego roweru. Próbowałem jeszcze w wielu innych sklepach i wszędzie było podobnie. – Idź Pan, kup trekkingowy, to dostaniesz Pan, co chcesz – radzono. Może i kupiłbym, tylko gdzie go postawić? Zresztą wolę jeździć na co dzień szosówką, a z wieloletniego doświadczenia wiem, że kolarzówka do sakw się nadaje.

Dla sakwiarzy są profesjonalne rowery wyprawowe, a w ostateczności trekkingowe. Do jazdy po mieście są rowery miejskie, do poruszania się w trudnym terenie – górskie itd. Jest jednak też prawdą, że tylko nieliczni dysponują potężnym arsenałem rowerów wszelakich, które mogą dobierać w zależności od tego, gdzie i w jakim celu mają zamiar się udać. Powiem więcej: najczęściej mamy tylko jeden rower, który służy nam do jazdy po mieście, do sklepu, na niedzielną przejażdżkę i w końcu na przygodę z sakwami. Najbardziej uniwersalny jest rower trekkingowy, ale jeśli ktoś ma inklinacje do szybkiej jazdy po szosach, raczej wyposaża się w szosówkę. Co postaram się poniżej dowieść, rower szosowy do turystyki również może się przydać. Nie mam tu na myśli jednodniowych wypadów za miasto, na które wystarczy zabrać torbę podsiodłową i niewielki plecak, bo na taką wycieczkę można się wybrać niemal każdym rowerem.
Różnic między rowerem szosowym a trekkingowym jest sporo. Dotyczą konstrukcji, materiału, z którego są zbudowane oraz osprzętu. Najważniejsza jest ta druga i w tym miejscu należy uczciwie zaznaczyć, że klasyczny wyczynowy rower szosowy do cykloturystyki się nie nadaje. Tam, gdzie liczy się każdy gram, wytrzymałość stawiana jest na dalszym miejscu, a dla sakwiarza ważna jest przede wszystkim niezawodność dwóch kół. Jeśli jednak nasza szosówka ma stalową ramę, nic nie stoi na przeszkodzie, by przekształcić ją w prawdziwego mustanga cykloturystycznych szlaków.
Kolarzówka ma delikatną konstrukcję i skromny osprzęt. Drobna konstrukcja nadaje jej klasyczne piękno i lekkość, których brak cięższym rowerom. Jest to jednak również poważne ograniczenie.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Marek Rokita