okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7 (17)/2009 >> Na podbój sudeckich Bieszczadów

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Góry Bialskie


Na podbój sudeckich Bieszczadów

Michał Książkiewicz
Podjazd na Śnieżnik wyciska pot i łzy, ale rozpościerająca się ze szczytu panorama Kotliny Kłodzkiej z nawiązką wynagradza wysiłek włożony w zdobycie tej góry

W Górach Bialskich odnajdą się zarówno amatorzy technicznych ścieżek, jak i zwolennicy spokojnej jazdy po leśnych drogach. Ze względu na dziewiczą przyrodę i niewielkie zaludnienie góry te wraz z Masywem Śnieżnika określane są mianem sudeckich Bieszczadów. Pomimo dużego zalesienia tutejsze szlaki obfitują w liczne naturalne punkty widokowe, które dodają uroku każdej wycieczce w te rejony.

Jadąc tam, wybraliśmy Stronie Śląskie na miejsce wypadowe. Dojechaliśmy pociągiem do Krosnowic Kłodzkich, a następnie na rowerach, bocznymi drogami, przez Trzebieszowice i Sadochów, biegnącymi równolegle do szosy wojewódzkiej.
Szutrowo i asfaltowo Góry Bialskie zaatakowaliśmy pierwszego dnia po południu, w ramach rozruszania kości po przeczekaniu padającego przez pięć godzin deszczu. Dzięki temu sprawdziliśmy, że nawierzchnia tutejszych leśnych duktów jest całkowicie odporna na wodę i pozwala cieszyć się jazdą nawet wtedy, kiedy warunki pogodowe nie są idealne.
Startujemy w Stroniu na początku ulicy Mickiewicza, czyli szosy na Gierałtów i Bielice (0,0 km). Przed nami dokładnie 21 kilometrów podjazdu drogą w dolinie Białej Lądeckiej, na szczęście o niewielkim nachyleniu. W Nowym Gierałtowie, niedaleko pensjonatu Orlik (6,7 km) odchodzi w prawo wąska i bardzo stroma szosa na Przełęcz Suchą. Nie skręcamy, lecz jedziemy dalej prosto aż za Bielice. Asfalt dobry, a ruch samochodowy niewielki, warto więc rozejrzeć się po dolinie. Wieś Bielice została założona w górnej części doliny Białej Lądeckiej, przy funkcjonującym wówczas trakcie do czeskiej wsi Kamenná. Do II wojny światowej w Bielicach mieszkało blisko pół tysiąca ludzi, a miejscowość miała wtedy hotel, dwa tartaki, młyn, elektrownię oraz przewodników, którzy wozili kuracjuszy z Lądka Zdroju w Jeseniki. Kilka lat później niemalże zniknęła ona z mapy. Wszystkie bardziej okazałe domy zostały w całości rozebrane i wywiezione, a ponieważ wojsko bardzo poważnie podchodziło do szczelności granic, cały kilkunastokilometrowy pas przygraniczny był strefą zamkniętą dla obcych.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz