okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7 (17)/2009 >> 7 (17)/2009 >> Czasówka na przełęczy

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Przełęcz Okraj


Czasówka na przełęczy

Michał Książkiewicz
Przełęcz Okraj to dogodna trasa dla sakwiarzy, stanowiąca widokowe i mało uczęszczane przez samochody połączenie pomiędzy słabo oznakowaną polską i perfekcyjnie opracowaną czeską siecią

Przełęcz Okraj to jedna z najwyżej położonych „szosowych” przełęczy w Polsce. Znajduje się na granicy polsko-czeskiej i oddziela Lasocki Grzbiet od głównego grzbietu Karkonoszy. Mamy tutaj cztery warianty asfaltowego podjazdu od strony polskiej i dwie możliwości z Czech. Niektóre z nich są często wykorzystywane w wyścigach kolarskich, inne wcale. Najłatwiejszy jest podjazd główną szosą z Trutnova, na którym najbardziej stromy kilometr ma zaledwie pięć procent nachylenia.

Podobnie wygląda wariant z Kamiennej Góry, gdzie odcinki w granicach 60 metrów wzniesienia na kilometr pojawiają się dopiero powyżej Przełęczy Kowarskiej. Nieco bardziej wymagające, aczkolwiek wciąż stosunkowo łatwe są drogi z Lubawki i Kowar; w wypadku tej drugiej miejscowości mam tutaj na myśli główną trasę wojewódzką. Fragmentów dość stromych jest stosunkowo dużo, ale to wciąż za mało, aby trafić na czołówkę listy polskich podjazdów szosowych. Odpowiednie parametry ma dopiero położony po czeskiej stronie mało popularny podjazd „opłotkami” z Trutnova oraz najstarszy historycznie i coraz bardziej znany w kolarskim świecie wariant z Kowar przez Podgórze i Drogę Głodu. Ten ostatni podjazd od kilku lat staje się rokrocznie areną zmagań wielu kolarzy, zarówno zawodowców, jak i amatorów.
Tę niezbyt rekreacyjną wycieczkę zaczynamy na rynku w Kowarach, tak samo jak uczestnicy czasówek kolarskich na Przełęcz Okraj. W jej kierunku jedziemy ulicą Pocztową (przedłużenie ulicy 1 Maja). Wkrótce dojeżdżamy do rozstaju (0,7 km), na którym odchodzi główna szosa do przełęczy (ulica Rejtana). Jednak nie jedziemy nią, lecz wybieramy ulicę Kowalską, która wzdłuż biegu Jedlicy doprowadzi nas do dzielnicy Podgórze. Po drodze zobaczymy między innymi kamienny wiadukt nieczynnej już linii kolejowej z Kowar do Kamiennej Góry (1,6 km) i dwa razy przekroczymy płynący równolegle potok. Wąska szosa dociera wkrótce do rozwidlenia, które ulokowane jest praktycznie na końcu miejscowości (3,4 km).

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz