okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7 (17)/2009 >> 7 (17)/2009 >> (Bez)problemowe wakacje

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Luz na korbach


(Bez)problemowe wakacje

Marek Zgaiński

Wakacje to w gruncie rzeczy nic innego, jak krótka ucieczka od zwyczajnych, codziennych problemów. Zdarzają się tacy, którzy wakacje mają przez całe życie, ale chciałbym się skupić na zdecydowanej większości, która ma je właśnie latem. W tym czasie chce uciec od pracy, domu i wszystkich związanych z tym kłopotów i spędzić dwa lub trzy tygodnie zupełnie bezproblemowo. W takiej sytuacji zorganizowanie wakacji najczęściej zleca się jakiemuś biuru podroży, które za stosowną opłatą zajmuje się wszystkimi, związanymi z wyjazdem i pobytem, sprawami. Takie biuro wyśle nas do jakiegoś zagranicznego, ciepłego kurortu na absolutnie bezproblemowy wypoczynek. Chociaż i w takiej sytuacji zdarzają się kłopoty, ot, chociażby związane z tym, że biuro podroży zbankrutowało i nie ma kto turystów sprowadzić z zagranicy do kraju. Zakładam, że jednak w większości wypadków urlop z biurem podróży jest spokojny i komfortowy.
Niestety, w tym roku mogą być problemy z takim sposobem spędzenia wakacji, bo wycieczki podrożały i przyjdzie stanąć przed dylematem: w ogóle nie wyjeżdżamy, czy wybieramy jakąś inną formę spędzania wakacji, na przykład wycieczkę rowerową. Budżet zbyt mały na pobyt w kurorcie może okazać się wystarczający na zabranie rowerów, na przykład do Francji i objechanie całej Prowansji i Lazurowego Wybrzeża w trzy tygodnie. Będzie i ciepło, i egzotycznie, jednak bez hotelu z ustalonymi godzinami posiłków. Jeśli urlop chce się spędzić w kraju, to zamiast bezproblemowego tkwienia na plaży w Międzyzdrojach, lepiej zdecydować się na przejazd wzdłuż całego wybrzeża Bałtyku. Taka wycieczka przynosi, oczywiście, sporo niespodzianek, związanych z trudami życia na trasie, ale zupełnie innych od tych, od których się w trakcie wakacji ucieka. Uważam, że w tym czasie najlepiej ucieka się przed problemami…, przysparzając sobie innych. Urlop próbowałem kiedyś spędzić na beztroskim nicnierobieniu. Z tego lenistwa zacząłem myśleć o pracy i związanym z nią stresie. Z braku nowych problemów powróciłem do starych.
Gdy podczas rowerowej wycieczki i tuż przed zmierzchem jest się w środku lasu i zaczyna padać deszcz, to myśli się, jak dopedałować do najbliższej osady, a nie o tym, co w tym czasie dzieje się w miejscu pracy. Wtedy naprawdę się odpoczywa. W końcu mądry polski lud powiada, że trzeba się sporo namęczyć, żeby dobrze odpocząć. Te słowa polecam jako motto tych wakacji.