okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2008 >> Nad Bałtyk śladami lodowca

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku


Nad Bałtyk śladami lodowca

Krzysztof Ulanowski
Po sześciu dniach pedałowania udało nam się dotrzeć do brzegów Bałtyku

Dzięki masom lodu, które przed wiekami wtargnęły na Pomorze Środkowe ze Skandynawii, dziś region ten jest niezwykle urozmaicony geograficznie. Wśród całkiem stromych wzgórz rozlewają swoje wody czyste jeziora, a nad ich brzegami szumią zielone lasy.

Na rowerową wyprawę przez Pomorze Środkowe wyruszamy silną grupą dziesięciu osób. Do Piły dojeżdżamy pociągiem. Bilet kosztuje 20 zł, za rower zapłaciliśmy po 3 zł. Kiedy przejeżdżamy mostem nad Notecią, dawną rzeką graniczną pomiędzy Królestwem Polskim a Księstwem Pomorskim, z zainteresowaniem wyglądamy przez okno. Krajobraz zmienia się niemal z minuty na minutę. Szerokie pola i łany zbóż ustępują miejsca bezkresnym lasom i polodowcowym pagórkom.

W pigułce

-Trasa – Poznań – Łazy (do Piły pociągiem, dalej rowerem)
-Długość – 240 km (średnio 40 km dziennie)
-Czas – 6 dni
-Dla kogo – dla każdego, kogo nie zrażają niespodzianki na trasie
-Porady – Pomorze Środkowe to kraina morenowych wzgórz, trzeba więc liczyć się z nieustannymi podjazdami i zjazdami. Na północ od Bobolic jedzie się kilka kilometrów ruchliwą szosą S11. Warto mieć ze sobą namiot, śpiwór, karimatę, dętki na zmianę, pompkę i narzędzia.

Więcej – czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Marek Zakrzewski