okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5 (15)/2009 >> Wsiadasz na rower i jedziesz

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

W cztery oczy >> Dominik Szmajda


Wsiadasz na rower i jedziesz

Z Dominikiem Szmajdą rozmawia Filip Springer
Mali – na piaszczystych szlakach wzdłuż rzeki Niger

W samotnej podróży człowiek bardziej otwiera się na świat, chłonie go jak gąbka, więcej o nim myśli i pewnie wraca do domu trochę mądrzejszy. To właśnie jest odpowiedź na pytanie – dlaczego Afryka, dlaczego samotnie…

Jak się czuje ktoś, kto po czterech miesiącach tułaczki po Afryce wraca do europejskiej rzeczywistości?
– Czuję się, jakbym wszedł do ogromnej lodówki, pełnej jedzenia, w której wszystko jest pod ręką. Gdy chcę jeść – jem, gdy chcę spać – śpię, bez konieczności planowania, gdzie to będę robił.
Z drugiej strony, wróciłem z Afryki półtora miesiąca wcześniej niż planowałem. Nie zdążyłem się mentalnie przygotować na ten kulturowy szok. W ciągu kilkunastu godzin przeniosłem się z krainy bezkresnej pustyni do świata zachodniej cywilizacji. Różnica jest tak ogromna, że mam wrażenie odbycia podróży w czasie, a nie w przestrzeni.

Skąd pomysł na samotną wyprawę rowerem po Afryce Zachodniej?
– Najlepszą odpowiedź na to pytanie znalazłem już w trakcie podróży. W Maroku spotkałem pewnego Belga, miał na imię Vincent, on kończył swoją rowerową podróż przez Mali i Mauretanię, ja byłem wtedy na początku tej trasy. Zatrzymaliśmy się, wymieniliśmy kilka słów. Vincent zapytał mnie, czy mam jakieś doświadczenie, czy wcześniej zrobiłem coś podobnego. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie. Wtedy rzekł: – No tak, przychodzi taki moment, że wsiadasz na rower i jedziesz.

Dlaczego akurat Afryka i dlaczego rower?
– To wszystko przez Kazika Nowaka, poznańskiego podróżnika, który przed wojną przejechał na rowerze Afrykę z północy na południe i z powrotem. Pracuję w wydawnictwie, które wydało po latach jego reportaże. Jako grafik opracowywałem mapy i fotografie, które znalazły się w trzecim wydaniu tej książki. Nowak dokonał rzeczy absolutnie niesamowitej, znam niemal każdy metr trasy, jaką pokonał. Do tego w swoich tekstach wychwalał podróżowanie rowerem ponad wszystkie inne sposoby przemieszczania się. Uznałem więc, że to doskonała okazja, by samemu czegoś takiego spróbować.
Jak się okazało, w pozycji, w której Nowak jest na okładce wspominanej książki: pochylony, pchający rower przez piach, przyszło mi spędzić w Afryce wiele godzin.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”

Zobacz również: Dominik Szmajda - Moja Afryka
 



Zdjęcie: Dominik Szmajda