okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4 (14)/2009 >> Misja Jasio

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> ze Szczecina do wsi Sudoł


Misja Jasio

Piotr Sudoł
U celu mojej pierwszej pielgrzymki rowerowej

Przez osiemnaście lat osiemnastu kolarzy osiemnaście razy pokona dystans 230 kilometrów, by w finale na osiemnaste urodziny Jasia wypełnić misję. Tego dnia Jaś Sudoł będzie miał szansę zostać Janem Sudołem. Będzie miał szansę, jeśli dojedzie ze Szczecina do wsi Sudoł...


– Na Sudoł! – krzyczał jak zawodowy zdobywca Piter (Piotr Bąkowski). – Na Sudoł!
– Wraaaaaa! – wtórowałem mu: – „Wraaaaaa, na Sudoł!”
Drogi nie było widać, choć zmierzch dopiero zapadał, pokrywała ją nieskazitelnie biała, puchowa warstwa śniegu. Jechaliśmy już 150 kilometrów. Było zimno – około minus czterech stopni Celsjusza. Na szczęście ostry, przedni wiatr ustał już dwie godziny temu. Ponadto Puszcza Lubuska, w misternie odmalowanej zimowej scenerii, zdawała się tworzyć miękką zasłonę przed jego podmuchami. Płatki śniegu wirowały w powietrzu, osiadały nam na twarzach, by w końcu spływać kroplami po brodach. Ręce zgrabiałe, twarze czerwone, nosy pozatykane, a w sercach ekstaza. Hipnoza pędu. Regularne, niemalże mistyczne podciąganie i naciskanie pedałów SPD. Pięty grawitacyjnie w podłoże, kolana wysoko w niebo.
Moja tegoroczna pielgrzymka rowerowa do miejscowości Sudoł, z trzech dotychczas zakończonych, była, pod względem panujących warunków atmosferycznych, najtrudniejsza. Pełne zachmurzenie na całej trasie. Padający śnieg i śnieg z deszczem. Gołoledź. Szadź. Szron. Wiatr w pierwszej części trasy, przez około 120 kilometrów, wiał z prędkością 35 kilometrów na godzinę. Zimno: od minus jeden do minus sześciu stopni Celsjusza.
Wyjechaliśmy o godzinie 5.40 rano ze Szczecina. Dojechaliśmy o 20.40 wieczorem, po przejechaniu 229 kilometrów (z czego około 50 kilometrów w terenie) do wsi Sudoł. Ostatnie cztery godziny, z piętnastu spędzonych na trasie, jechaliśmy przez czarną noc, próbując zastąpić zamordowane w wyniku upadków i mrozu dwie przednie lampki czołówką, okręconą na palcach lewej dłoni nawigatora, czyli mojej. W wyniku tej radosnej akcji ręcznego rozświetlania ciemności w pewnym momencie połączyłem swój rower z rowerem Pitera we wspólnym widowiskowym ślizgu z przewrotką, zakończonym na paskudnym drzewie.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Piotr Sudoł
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164