okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4 (14)/2009 >> Przetestować na sucho

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> zanim wsiądziesz na rower


Przetestować na sucho

Marek Zgaiński
Sprawny rower to gwarancja udanej wycieczki

W czasie jazdy rowerem wszystko może się wydarzyć… Dlatego zanim wyruszysz w drogę, proponuję, aby dla własnego i cudzego bezpieczeństwa oraz komfortu parę rzeczy w bicyklu przetestować na sucho.

Pamiętam, jak przed laty zdawałem egzamin na prawo jazdy, instruktor powtarzał do znudzenia, że zanim uruchomi się silnik, należy sprawdzić, czy w którymś kole nie brakuje powietrza, a po zajęciu miejsca za kierownicą, ustawić lusterka wsteczne tak, by zapewniały maksimum widoczności. Gdy podczas egzaminu wykonałem te dwie proste czynności, od razu zdałem i nawet nie musiałem kręcić kółek na placu manewrowym. Było to w czasach, gdy egzaminy odbywały się na zamkniętym terenie, żeby nie narażać innych kierowców na stres jechania superprzepisowo za egzaminowanym. Tak czy inaczej, zwyczaj sprawdzania pojazdu, którym mam się poruszać, pozostał mi do dzisiaj i dotyczy także roweru. Co należy przetestować na sucho?
Po pierwsze – hamulce. Stojąc obok roweru, wystarczy chwycić kierownicę i zaciskając na przemian klamki, popchnąć bicykl. Jeśli, mimo wysiłku, na zaciśniętych hamulcach nie daje się poruszyć, wszystko jest w porządku.
Po drugie – luzy sterów. Dotyczy to właściwie wyłącznie właścicieli maszyn bez przedniego amortyzatora. W czasie jazdy z tradycyjnym widelcem po bruku lub innych nierównościach stery mają tendencję do luzowania się, a rozklekotany układ kierowniczy jest zwyczajnie niebezpieczny. Luz sprawdza się, kiedy zaciskamy przedni hamulec i popychamy rower do przodu. Jeśli rama trzyma się sztywno widelca, jest dobrze.
Po trzecie – luz wspornika kierownicy, czyli mostka. Znów posiadacze amortyzatorów mają lepiej, bo drgania sprzyjające odkręcaniu się śrub są w ich rowerach minimalne. Posiadacze innych rowerów powinni stanąć z przodu roweru, ścisnąć koło kolanami i spróbować poruszać kierownicą. Jeśli ani drgnie, to nasz rower jest w dobrym stanie.
Jako że trójka to liczba magiczna i łatwa do zapamiętania, polecam powyższe trzy punkty uwadze każdego, nawet tego rowerzysty, który wsiada na rower tylko po to, żeby przejechać dwieście metrów do sklepu po zakupy.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Andrzej Kaleniewicz