okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2008 >> 2/2008 >> Ziemię objechałem trzynaście razy

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

W cztery oczy >> Czesław Lang


Ziemię objechałem trzynaście razy

Piotr Kurek
Czesław Lang w czasie swej amatorskiej części kariery, na rowerze Jaguar z bydgoskiego Rometu

Wicemistrz olimpijski z Moskwy, przez dziewięć lat kolarz zawodowy, obecnie organizator Tour de Pologne i zawodów MTB. Sportowiec, który na rowerze przez dwadzieścia lat przejechał ponad pół miliona kilometrów, wygrał wiele wyścigów i stał się jednym z najbardziej znanych Polaków we Włoszech. Czesław Lang. Urodził się 17 maja 1955 roku w Kołczygłowach na Ziemi Bytowskiej, w okolicach, do których chętnie wraca. – Stąd na rowerze wyruszyłem w świat. Na rozmaitych bicyklach ścigałem się przez dwadzieścia lat, w różnych miejscach globu. Przejechałem łącznie ponad 540 tysięcy kilometrów. Jakkolwiek by nie liczyć, trzynaście razy objechałem kulę ziemską po równiku. I wróciłem w to miejsce, gdzie uczyłem się chodzić, gdzie nauczyłem się pedałować w wieku pięciu lat – wspomina. Minęły lata, a wicemistrz olimpijski z Moskwy (jazda ze startu wspólnego na dystansie 189 km) doskonale pamięta, kiedy jako młody chłopak z wypiekami na twarzy słuchał radiowych transmisji i oglądał telewizyjne relacje z Wyścigu Pokoju. Swoją przygodę z kolarstwem rozpoczął na rowerze marki Ukraina. Szybko jednak okazało się, że ma wielki talent i w wieku czternastu lat wygrywał z seniorami. Nie bez znaczenia był fakt, że trafił na dobrego trenera – Euzebiusza Marciniaka z Baszty Bytów. – Już trenowałem, odnosiłem sukcesy, gdy do mojego trenera –Euzebiusza Marciniaka z Polskiego Związku Kolarskiego – przyszło zaproszenie dla mnie, bym pojechał do Warszawy, na tor kolarski Orła. Wówczas nie wiedziałem, jak taki tor wygląda. Pamiętam, jak wsiadłem do pociągu i dwanaście godzin jechałem do stolicy. Zjawiłem się przy Hali Mirowskiej, przyjechali Wojciech Walkiewicz i Jan Magiera. Ten ostatni kończył karierę kolarza i zaczął się zajmować juniorami – opowiada były mistrz szosy. – W pierwszym starcie na torze pobiłem rekord Polski juniorów na 3 km. Tak trafiłem do kadry narodowej torowców, której trenerem był Stefan Borucz – wspomina. Dwa razy reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich: w Montrealu i w Moskwie. Z kolegami zdobył tytuły wicemistrza świata w jeździe drużynowej na czas i brązowy medal na 100-kilometrowym dystansie. Startował w Wyścigu Pokoju i w 1978 roku roztrzaskał sobie bark. Więcej – czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Archiwum Czesława Langa