okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4 (14)/2009 >> Eldorado tuż za miedzą

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Rugia


Eldorado tuż za miedzą

Violetta Gola i Daniel Zieliński
Tron w kształcie ptaka z widokiem na Arkonę

Największa wyspa Niemiec reklamuje się jako eldorado dla rowerzystów i nie są to tylko obietnice. Rozbudowana sieć oznakowanych dróg rowerowych, autobusy przystosowane do przewozu jednośladów, a do tego kusząca rzeźba terenu oraz krajobrazy, których próżno szukać nad polskim Bałtykiem…

Wyprawę rozpoczynamy w Świnoujściu, dojeżdżając tam pociągiem z Poznania. Przeprawiamy się promem na wyspę Uznam i po paru kilometrach jesteśmy już w Niemczech, w Seebad Ahlbeck. Tutaj też ma swoją pierwszą stację Uznamska Kolej Nadmorska, którą można przemierzyć całą niemiecką część wyspy, a nawet dotrzeć do miasta Stralsund – tuż u brzegów Rugii. Decydujemy się jednak na pokonanie całej trasy wyłącznie na dwóch kółkach. Droga rowerowa przez Uznam jest dość dobrze oznakowana i, wbrew pozorom, wcale nie taka płaska. Po drodze zaliczamy kilka stromych podjazdów, nawet do 16 procent nachylenia!
W Peenemünde, gdzie podczas II wojny światowej mieściło się centrum badań nad bronią rakietową (w tym rakietami V-1 i V-2), wsiadamy na prom (cztery euro za osobę i rower), który przewiezie nas na stały ląd. Z pokładu podziwiamy jeszcze pozostałości dawnej elektrowni i schronu przeciwlotniczego. Po drodze na Rugię odwiedzamy jeszcze trzy miasta należące niegdyś do Związku Hanzeatyckiego – Wolgast, Greifswald oraz Stralsund. Każde z nich pełne jest pięknych gotyckich zabytków, przypominających o ich dawnym znaczeniu oraz świetności.
Ze Stralsundu już tylko „rzut kaskiem” na Rugię. Zwodzonym mostem Rügendamm przejeżdżamy na wyspę, stanowiącą cel naszej podróży. Jednocześnie podziwiamy nowy, ogromny most drogowy, otwarty jesienią 2007 roku, tam jednak rowery wjazdu nie mają. Nocleg znajdujemy na przyjemnym kempingu, niedaleko mostu w miejscowości Altefähr. Kolejnego dnia ruszamy na objazd zachodniej części Rugii, korzystając z Rügenrundtour – około 300-kilometrowej drogi rowerowej, wiodącej dookoła całej wyspy. Przeważają tutaj nizinne krajobrazy z przewagą lasów oraz pól uprawnych i porośniętych szuwarami zatoczek. Wszystko to należy do Parku Narodowego Vorpommersche Boddenlandschaft – największego nad Bałtykiem obszaru objętego ochroną.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Daniel Zieliński