okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4 (14)/2009 >> Na Łysicę z rowerem na plecach

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Góry Świętokrzyskie


Na Łysicę z rowerem na plecach

Przemysław Bajew
Takich strumieni jest w Górach Świętokrzyskich bez liku

Jak ugryźć te góry, aby potem czegoś nie żałować. Rozległe doliny pomiędzy wzgórzami, z których wyróżniono aż 25 pasm, a każde ze swoją legendą w tle. Pajęczyna dróg, dróżek i ścieżek pozwala zaplanować tutaj całe wakacje. Co wybrać, kiedy ma się tylko jeden i to zimowy dzień?

Jedno z pasm – Łysogóry, w całości pokrywa się z terenem Świętokrzyskiego Parku Narodowego. To właśnie tutaj znajdują się najczęściej i najchętniej odwiedzane przez turystów miejsca. Przede wszystkim klasztor pobenedyktyński, prawdopodobnie wybudowany z inicjatywy Bolesława Krzywoustego na górze Łysiec (595 metrów n.p.m.), zwanej potocznie Świętym Krzyżem (nazwa ta pochodzi od przechowywanych tutaj relikwii Świętego Krzyża). W drugim krańcu tego pasma wznosi się najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich – Łysica (612 metrów n.p.m.) – zaliczany do Korony Gór Polski. Na stokach obu wymienionych szczytów występuje tzw. gołoborze, robiące niesamowite wrażenie rumowisko skalne, powstałe w wyniku erozji wielkich, kwarcytowych bloków skalnych. Nachodzące na siebie potężne, kanciaste głazy wydają się być celowo ułożone przez człowieka. Wokół rozciąga się mroczna i tajemnicza Puszcza Jodłowa, poprzecinana mnóstwem drobnych strumyczków i źródełek. W kierunku północnym pasmo Łysogór oddzielone jest doliną od największego kompleksu leśnego tej krainy – Puszczy Świętokrzyskiej, położonej częściowo w Paśmie Sieradowickim. Trzeba wspomnieć o innych atrakcjach regionu, na przykład o Jaskini Raj, o licznych skalnych pomnikach przyrody, o zabytkowych klasztorach Cystersów w Wąchocku i Jędrzejowie…
Ponieważ dysponowałem jednym dniem, zostałem zmuszony wybrać konkretny punkt na mapie, który zamierzałem zdobyć. Zdobyć dlatego, że na zwiedzanie i kontemplację zabytków zwyczajnie nie miałbym czasu. Jeśli więc coś zdobyć, to przecież nie Pomnik Sołtysa w Wąchocku. Zdobywa się bowiem tylko szczyty. A więc na Łysicę!
Wyjechałem z Puław, samochodem. Po około dwóch godzinach dotarłem do miejsca, z którego zamierzałem wyruszyć, mniej więcej 40 kilometrów od celu mojej eskapady. Łysica nie imponuje ani swoją wysokością, ani jakimś szczególnym wyglądem.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”


 



Zdjęcie: Przemysław Bajew