okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4 (14)/2009 >> 4 (14)/2009 >> Rower na kryzys

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Luz na korbach


Rower na kryzys

Marek Zgaiński

Ogłoszono już wszem i wobec, że mamy kryzys. Jeśli, drodzy Rowerzyści i Rowerzystki, nie odczuliście jeszcze jego obecności, to się cieszcie, ale bądźcie pewni – on już jest. A skoro jest, trzeba jakoś przeżyć w ciężkich czasach. Raczej nie liczyłbym na pomoc rządu, bo doświadczenie uczy, że rządy jakiejkolwiek proweniencji kryzysy potrafią wywoływać, ale radzić sobie z nimi już nie bardzo. Trzeba liczyć na siebie, na swoje doświadczenie, inteligencję i umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Nawet na znajomość survivalu, bo nasze kryzysy potrafią dać człowiekowi prawdziwą szkołę przetrwania. Co ma do tego jednak rower?
Rower jest najlepszym dostępnym panaceum na kryzys. Oczywiście, można wyjechać do innego kraju, ale takie wyprawy stają się coraz mniej opłacalne, bo kryzys jest wszędzie, więc pozostaje rower. Stwierdzenie, że jest on najtańszym środkiem miejskiego transportu jest tak oczywiste, że aż wstyd mi to powtarzać. Są tacy, do których oczywistość jeszcze nie dotarła, a w dobie kryzysu istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że jak podliczą, to się przekonają, że jednorazowa inwestycja w rower zwróci się po miesiącu. Pokażcie mi taki samochód, który zapewniłby tyle korzyści? A potem już tylko oszczędności i zaczną z pożytkiem dla siebie i innych jeździć do pracy na bicyklach.
Pedałowanie jest dobre dla zdrowia i kondycji. Znowu truizm, ale są tacy, którzy, chociaż o tym wiedzą, zamiast w pięknych okolicznościach przyrody – wolą pedałować w salach klubów fitness. Jak kryzys ściśnie, podliczą i wyjdzie im, że mogą zaoszczędzić pieniądze wydane na karnet i kupić sobie zwyczajny rower. Inwestycja zwróci się po jednym sezonie. A na zdrowiu i urodzie uszczerbku nie będzie.
Jazda na rowerze znakomicie działa na samopoczucie i stres. Każdy, kto jeździ, wie, jakie to ma dobroczynne działanie. „Jak się człowiek zmęczy, to nic go nie dręczy” – jak powiada ludowy poeta. Zamiast wydawać pieniądze na leki antydepresyjne, zapewniające chęć do życia, lepiej raz, a dobrze nabyć rower i stres zniknie całkiem za darmo.
Przynajmniej z tych trzech powodów można wysunąć wniosek, że w ciężkich czasach zainteresowanie rowerami znacznie wzrośnie i z tego należy się cieszyć. To jest zatem pozytywna implikacja kryzysu. Oby tylko nie trwał za długo, bo jak się wszyscy przesiądą na rowery, to się straszny tłok zrobi i nieprzystosowana do ruchu jednośladów miejska infrastruktura może tego nie wytrzymać.


Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164