okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3 (13)/2009 >> Przyjdź i zobacz na własne oczy

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> Madagascar extreme


Przyjdź i zobacz na własne oczy

Arek Ziemba
Arkady Fiedler z malgaską żoną Velomody oraz kometą, największym motylem świata

Zbigniew Sas, Arek Ziemba i Piotr Sudoł ze Szczecina odbyli miesięczną rowerową podróż po Madagaskarze, podążając między innymi śladami podróżnika i pisarza Arkadego Fiedlera (1894-1985). Ich obszerną relację z wyprawy publikowaliśmy w listopadowym magazynie „Rowertour”. W tym numerze – opowieść o wiosce Ambinanitelo, gdzie ponad 70 lat temu mieszkał Fiedler. Jako zachęta dla tych, którzy mają ochotę poznać trójkę szczecinian i wysłuchać ich przygód. 17 marca eksplorerzy przyjadą do Poznania na zaproszenie „Rowertouru” i Klubu 7 Kontynentów.

Trasę wyprawy przygotowaliśmy na podstawie sprowadzonych z Madagaskaru map w skali 1:100 000. Są to najdokładniejsze mapy kraju. Zostały opracowane ponad 50 lat temu przez Francuzów. Postanowiliśmy dotrzeć rowerami do Ambinanitelo od najtrudniejszej strony. Pokonując góry i przedzierając się przez dziewiczą dżunglę.
W Matsoandakanie, u wrót dżungli, okazało się, że na rowerach dalej nie pojedziemy. W duchu liczyliśmy na to, że pod białymi plamami na naszych mapach kryją się jakieś ścieżki. Miejscowi wyprowadzili nas z błędu. „Zone non levee” okazały się miejscami dotychczas niepoznanymi. Z rowerami na ramionach ruszyliśmy w dżunglę. 120 kilometrów przy akompaniamencie lemurów. A w środku dżungli potworna wioska dzikich ludzi z błota. Mieliśmy cel, mieliśmy nasze Ambinanitelo, dlatego szliśmy. I doszliśmy. Ciężko oddać dramaturgię tych dni. Dżungla. Górzysta, dziewicza.
Do Ambinanitelo docieramy dłubanką, wysiadamy na skraju zielonego ryżowiska. Pora sklarować sprzęt i przyczepki, żeby nie robić wrażenia uratowanych z Titanica. Szaleńcza przeprawa przez dżunglę dała nam przecież popalić. Bez pośpiechu doprowadzamy się do porządku. Zresztą nie musimy się spieszyć. Nasza wyprawa się kończy, zdajemy sobie sprawę, że wielkie emocje już za nami. Teraz zobaczymy Ambinanitelo 70 lat po Fiedlerze.
Ambinanitelo leży 30 kilometrów od wybrzeża. Wilgotny klimat jest dogodny dla upraw. Wieś jest otoczona bezkresnymi ryżowiskami, zasilanymi wodą z potężnej rzeki Antanambalana. Wyglądała tak już za czasów polskiego podróżnika.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”
 



Zdjęcie: Muzeum i Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera W P