okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3 (13)/2009 >> Tylna do wymiany

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> zrób to sam


Tylna do wymiany

Marek Zgaiński
Rozłączamy łańcuch

Przyczyny niedomagania przerzutki to często niedokręcona śruba mocująca ją do haka, zły naciąg linki lub wygięty hak. Wystarczy wtedy odkręcić, wyregulować lub wymienić hak i można jeździć dalej. Gdy jednak okazuje się, że przerzutka ma tzw. luzy, nie ma rady – trzeba ją wymienić.

Zaczynamy od rozłączenia łańcucha i uwolnienia od niego przerzutki. Odkręcamy śrubę mocująca linkę, potem odkręcamy śrubę mocującą do haka lub, jeśli mamy przerzutkę zakładaną bezpośrednio na ośkę, zdejmujemy tylne kółko. Gdy już trzymamy przerzutkę w dłoni, przyglądamy się jej uważnie i zapisujemy markę oraz model. To niezbędne przy wyborze nowej. Oczywiście, można sobie tym nie zawracać głowy, ale wtedy konieczna jest wiedza specjalistyczna, z jaką zębatką przerzutka współpracuje, do jakich manetek można ją podpiąć, jaka musi być szerokość łańcucha i jeszcze kilka podobnych parametrów. Zainteresowanych odsyłam do nr 8. (październik 2008) „Rowertouru”. Pokazując sprzedawcy w sklepie starą przerzutkę lub podając jej nazwę i oznaczenie, łatwiej będzie dokonać wyboru, zakładając, że sprzedawca zna się na swojej pracy i z całej grupy dostępnych wybierze takie, które pasują do naszego roweru. Potem pozostaje tylko sięgnąć do portfela, kierując się zasadą, że nie zawsze najdroższe musi być najlepsze. Sam zamontowałem najtańszą przerzutkę za 28 złotych i sprawdza się ona znakomicie, chociaż jej droższe koleżanki padały po 200 kilometrach albo nie chciały przerzucać wtedy, kiedy powinny, a gdy nie powinny, skakały sobie jak narowiste zające.
Nową przerzutkę przykręcamy do haka lub montujemy do ośki i sprawdzamy ustawienie pionowe. Powinno być równoległe do linii wyznaczonej przez płaszczyznę trybów zębatki. Jeśli nie jest, hak można lekko dogiąć. Gdy to nie pomaga, oznacza to, że coś niedobrego stało się z ramą naszego roweru i mamy poważniejszy problem. Następnie za pomocą dwóch śrubek regulujemy zakres pracy przerzutki, odchylając ją ręką od skraju do skraju. W obu pozycjach linia kółek powinna się pokrywać z linią trybów. Następnie zakładamy linkę, pamiętając, żeby manetka była spuszczona do najniższej pozycji. Przykręcamy i kolej na łańcuch. Potem wystarczy tylko poprzekładać biegi, kręcąc korbami, i skorygować płynność ich przechodzenia śrubą kontrującą pancerz linki. I w drogę!
 



Zdjęcie: Marek Zgaiński