okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Z południa na północ

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Portugalia


Z południa na północ

Tomasz Aleksandrowicz
Jedna z plaż w regionie Algarve
Dziennie pokonywaliśmy ponad 90 kilometrów. Przez kilkanaście dni przejechaliśmy ich łącznie 1114. Wystartowaliśmy z końcem maja, jadąc początkowo w 35-stopniowym upale, pokonując wysokie góry, by spełnić swoje kolejne wielkie marzenie – zwiedzić Portugalię z poziomu roweru, przejeżdżając ją z południa na północ, wzdłuż wybrzeża Atlantyku.
 
Od lat jesteśmy pasjonatami dwóch kółek i razem przejechaliśmy już tysiące kilometrów. Tym razem postanowiliśmy zwiedzić Portugalię, która miała być siódmym państwem odwiedzonym przez nas na rowerach. Lizbona natomiast czwartą stolicą. 
Już kilka dni przed rozpoczęciem wyprawy zaczęliśmy przygotowywać rowery do lotu. W każdym trzeba było odkręcić przednie koło, kierownicę, pedały, całość spakować do kartonu i dobrze zabezpieczyć, by na miejsce rower dotarł cały, bez uszkodzeń, które uniemożliwiłyby nam jazdę. Na lotnisko w Modlinie dojechaliśmy samochodem z rowerami w bagażniku. Wylecieliśmy bez przeszkód, a z nami nasze rowery. Jeszcze tego samego dnia rozpoczęliśmy naszą przygodę w malowniczym mieście Faro. 
Zanim jednak na dobre zaczęliśmy przemierzanie dróg Portugalii na dwóch kółkach, wybraliśmy się na zwiedzanie miasta. Faro to małe miasto położone na południu Portugalii, będące największym ośrodkiem i stolicą regionu Algarve. Właśnie tutaj znajduje się jedyne lotnisko w południowej Portugalii. 
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od starego miasta, które otoczone jest grubymi murami, a do jego środka wchodziliśmy przez bramę Arco da Vila. Najstarsze zabudowania, które mogliśmy podziwiać, pochodzą z IX wieku. Dochodząc do rynku, znaleźliśmy się przed zabytkiem, którego nie można pominąć. Katedra Se de Faro to XIII-wieczna świątynia i symbol miasta. Powstała w miejscu dawnego meczetu, jako pierwsza chrześcijańska budowla sakralna zbudowana w Faro. 
Będąc w tym mieście, warto skosztować soku ze świeżo wyciskanych pomarańczy, które rosną w tutejszym klimacie niczym w Polsce jabłonie. Drzewa pomarańczy można spotkać dosłownie na każdym kroku, również tuż przy katedrze. 
Rejon Algarve jest najbardziej wysuniętym na południe regionem Portugalii. Właśnie tu znajdują się najpiękniejsze plaże na świecie. Wybrzeże jest skaliste i mocno pagórkowate, co odczuły nasze nogi. Natomiast wody oceanu wyrzeźbiły ciekawe formy w skałach wapiennych. 
Staraliśmy się choćby zajrzeć na każdą z polecanych plaż i plażyczek. Szczególnie godna uwagi okazała się Praia da Marinha, uznawana za jedną z najpiękniejszych plaż nie tylko w Portugalii. W 2016 roku znalazła się na trzecim miejscu rankingu Trip Advisor, szeregującego najpiękniejsze plaże Europy. Dotarcie w to miejsce możliwe jest jedynie od strony oceanu, gdyż z pozostałych stron plaża otoczona jest wysokimi skałami. Nie pytajcie jak, ale nam się to udało. Dodam tylko, że piękne widoki po dotarciu na miejsce wynagradzają wszelkie trudy podróży.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru” 
 
 

 



Zdjęcie: Tomasz Aleksandrowicz