okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Kto by pomyślał, że tymi słowami witam się z Wami po raz ostatni. I że jednocześnie to także pożegnanie. Koniec roku to zawsze czas podsumowań, nie zawsze łatwych decyzji. W marcu 2020 roku „Rowertour” obchodziłby swoje 12. urodziny. Pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy pisałam pierwszy wstępniak, wspomagając się słowami Henryka Sytnera, w których porównał on rower do siedmiomilowych butów. Zresztą to zdanie towarzyszyło mi przez kolejne lata, bo jak rzadko które idealnie trafiało w to, co w każdym numerze staraliśmy się Wam przekazać. Że wystarczy usiąść na siodełku, nacisnąć na pedały i że każda przygoda, nieważne – szalona czy nie – zaczyna się już za progiem domu. 
Nie tylko dawaliśmy Wam „Rowertour”, ale także niejako go od Was braliśmy, zapełniając kolejne wydania magazynu Waszymi barwnymi opowieściami z Polski i ze świata. Tak, to prawda. Bez Was, Waszych pomysłów, wyobraźni, sprawnych piór i litrów wylanego potu, nie byłoby „Rowertouru”. Bo to, za co nas ceniliście, to fakt, że byliśmy i jesteśmy jeszcze z numerem grudniowym magazynem w stu procentach tworzonym przez Was.
Udało się nam wspólnie stworzyć 142 numery, zorganizować dziewięć gali Nagrody „Rowertouru”, pięć rankingów miast przyjaznych rowerzystom. Z wieloma autorami zaprzyjaźniliśmy się. Na naszych łamach debiutowali, bądź kontynuowali swoją reporterską pasję późniejsi popularni autorzy, których książki niejednokrotnie recenzowaliśmy. Celowo nie wymieniam nazwisk, bo lista byłaby długa. Jednak o jednej parze muszę wspomnieć. Adela Tarkowska i Krzysztof Józefowski przez dziewięć lat i pięć miesięcy przemierzali świat. Od siedmiu lat spotykaliśmy się regularnie na łamach „Rowertouru” raz na dwa, trzy miesiące. Adela i Krzysztof, podobnie jak my, właśnie zakończyli swoją przygodę. Po przejechaniu 87 700 kilometrów (60 państw na sześciu kontynentach) wrócili do Polski, z Wami żegnają się relacją jeszcze z Kirgistanu. Już wtedy byli prawie w domu. 
Każda przygoda ma swój koniec. Również nasza. Prowadzenie „Rowertouru” dla mnie i Edyty Wasielewskiej jako sekretarza redakcji na początku było przede wszystkim wyzwaniem, kiedy trzeba było stworzyć pismo, znając tylko jego ogólne założenia. Z czasem to wyzwanie stało się przyjemnością, radością z poznawania świata i z dzielenia się nim z innymi. Co z tego, że na papierze.
 
Dziękuję wszystkim, z którymi dane mi było współpracować. 

Zapraszam do lektury
Izabela Dachtera-Walędziak