okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Barwy płomieni w wietrznym mieście

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Korespondencja >> reportaż > Chicago


Barwy płomieni w wietrznym mieście

Tomasz Rupacz
Tomek przed bazą Firehouse 51
998 oraz 112 to jedne z pierwszych numerów telefonów, których każdy z nas uczy się na początkowym etapie edukacji. Choć wszyscy doskonale wiemy, kto znajduje się po drugiej stronie słuchawki, zapewne nikt z nas nie chciałby korzystać z ich usług. 
 
Strażacy – bo o nich mowa – pełnią każdego dnia służbę w myśl hasła: „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”. Losy jednej z chicagowskich komend – Firehouse 51, w skład której wchodzą trzy zastępy straży i jedna ekipa paramedyków, przedstawia niezwykle popularny serial „Chicago Fire”. Jego premiera odbyła się w stacji NBC w 2012 roku i do tej pory wyemitowano już siedem sezonów. Postanawiam, że podczas pobytu w Chicago, zamiast odwiedzać najbardziej popularne i zatłoczone przez zwiedzających atrakcje turystyczne, przejadę rowerem trasę, na której znajdą się miejsca związane z moim ulubionym serialem.
Ulice trzeciego pod względem wielkości i zaludnienia miasta USA, zwanego również „Wietrznym miastem” (ang. Windy City), postanawiam przemierzać jednośladem z wypożyczalni miejskiej. Divvy to rozbudowany system, w którym dostępnych jest około 6000 niebieskich rowerów i aż 600 stacji zlokalizowanych w całej aglomeracji. Za 15 dolarów w okolicy fontanny Buckingham wykupuję całodniowy abonament i mogę wyruszyć w poszukiwaniu interesujących mnie lokalizacji i historii z nimi związanych. Jak na prawdziwego fana przystało, nieustannie śledzę konto na Twitterze @filming_chicago, na którym pojawiają się między innymi informacje o miejscach, w których kręcone są ujęcia kolejnych odcinków. Niezmiernie się ucieszyłem, gdy przeczytałem, że w dniu mojego pobytu w Chicago w okolicy 14-stej ulicy nagranych będzie kilka scen. Nie tracąc czasu, udaję się do dzielnicy South Loop. Już z daleka dostrzegam sprzęt należący do ekipy filmowej. Na miejscu okazuje się jednak, że na dzisiaj nie zaplanowano podpalenia jednego z drapaczy chmur, tylko kilka ujęć zespołu paramedyków wewnątrz budynku. To niestety oznacza, że nie spotkam na żywo Sylvii Brett (Kara Killmer) ani Emili Foster (Annie Ilonzeh). Na pocieszenie zostaje mi sfotografowanie ambulansu 61, którym sympatyczne dziewczyny przyjechały na nagranie. Obrazu całości dopełnia wzniesiony w 1905 roku zabytkowy budynek dawnej remizy. Ciekawa jest jego frontowa fasada z charakterystycznymi łukami, co sugeruje, że pierwsze wozy strażackie będące na wyposażeniu tego miejsca zaprzężone były w konie. Obecnie mieści się tu restauracja, w której – jak przeczytałem – swoje 60. urodziny obchodził były prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Tomasz Rupacz