okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3 (13)/2009 >> 3 (13)/2009 >> Recepta na zmiany

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Luz na korbach


Recepta na zmiany

Marek Zgaiński

Lada moment powinno się zrobić ciepło. I jak świstaki, większość rowerzystów obudzi się z zimowego snu, popatrzy na słońce i pomyśli, że już można jeździć na rowerze. I zejdzie do piwnicy albo wdrapie się na strych, by otrzepać bicykl z kurzu i omieść pajęczyny. A gdy już postawi rower, spojrzy na niego badawczym wzrokiem.
I w trakcie tej inspekcji parę rzeczy nie ujdzie uwadze. Na przykład, że to i owo przydałoby się wymienić, co jest spostrzeżeniem oczywistym, bo nie ma takiego roweru, w którym czegoś nie można by wymienić. Jednak wiosną konsekwencje takiej refleksji skutkują tym, że odczuwamy potrzebę wielu wymian, a może nawet zmiany całego roweru, bo sezon blisko i zaczynają obowiązywać nowe sezonowe mody. Zygzak na ramie z ubiegłego roku jest passé. Pojawiła się nowa, rewelacyjna przerzutka o całkiem nowym designie. W amortyzatorach też spory postęp...
Zanim jednak, drodzy rowerzyści, ruszycie do sklepów ze sprzętem i serwisów, chciałbym prosić, abyście zadali sobie kilka prostych pytań, po co te zmiany i wymiany?
Czy tylko dla zadośćuczynienia zasadzie: więcej, szybciej, lepiej?
Rower w swojej istocie jest zbiorem współpracujących ze sobą mechanizmów, a zasada mechaników mówi, że jak coś działa, tego się nie rusza. A jak przestaje działać, to się wymienia. Niestety, ta zasada doświadczonych mechaników dziś jest niemalże na wymarciu. A nowa mądrość lansowana przez speców od marketingu mówi, że na śmietnik trafić powinno wszystko, co jest z ubiegłego sezonu. Działanie to jest oczywiście sprzeczne z racjonalnym myśleniem, ale któż teraz myśli racjonalnie. Dlatego powtórnie proszę o chwilę skupienia i zadanie sobie pytania: po co?
Czy tylko z chęci posiadania nowej zabawki?
Gdy w filmie „Toy Story”, w pokoju chłopca o imieniu Andy pojawiła się nowa zabawka, rewelacyjny Buzz Astral, do kąta poszły wszystkie dotychczas ulubione, łącznie z ukochanym Szeryfem. I było im bardzo przykro. Jak się będzie czuła wasza stara, sprawdzona i sprawna przerzutka, gdy wyląduje w składnicy złomu, by ustąpić miejsca nowej?
A jeśli i tym razem w kimś nie zadźwięczy sentymentalna nuta, niech jeszcze raz zada sobie pytanie: po co?
Gdy odpowiedź będzie mniej więcej taka: „Bo jak paru rzeczy nie wymienię, rower nie będzie sprawny i bezpieczny”, niech wymienia, co trzeba, i jeździ szczęśliwie.