okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> To nie jest kraj dla mięczaków

poradniki

Mocne, trwałe i skuteczne

Takie są właśnie nowoczesne hamulce tarczowe. Bez względu na warunki i pogodę zahamują kiedy trzeba.   Początek lat 90. ubiegłego... »

Korespondencja >> Ameryka Południowa


To nie jest kraj dla mięczaków

Jacek Żerański
Wąwóz Rio Baker najzasobniejszej w wodę rzeki Chile. Region Aysén
Jednym z celów mojej wyprawy „Rowerem na koniec świata” była Patagonia. Kraj jezior, rzek, wulkanów, poprzecinany fiordami i potężnymi polami lodowymi. Kraj pionierów, słabo zaludniony i wciąż zagospodarowywany. Chciałem skonfrontować przeszłość tych ziem z teraźniejszością. Uruchomiłem wyobraźnię, próbując obserwować te tereny oczami pierwszych zdobywców...
 
Chile – państwo o długości prawie 6000 kilometrów, w najszerszym miejscu liczy zaledwie 355 kilometrów szerokości. Występują tu niemal wszystkie strefy klimatyczne i roślinne. Znajduje się tutaj najsuchsze miejsce na Ziemi, gdzie nigdy nie spadł deszcz. Są także tereny, gdzie opady wynoszą 4000 milimetrów rocznie. 
Jesienią 2018 roku wraz z grupką przyjaciół wyruszyliśmy z Via Verde na wyprawę rowerową do Ameryki Południowej. Celem była Patagonia. Podróż samolotem z dwoma przesiadkami w Mediolanie i Madrycie do Santiago de Chile przebiegła zgodnie z planem. Tutaj, w stolicy Chile nasze drogi się rozeszły. Grupa pojechała 1100 kilometrów na południe autokarem wprost do Patagonii, ja zaś zdecydowałem, że całą trasę pokonam rowerem.
Bicykle zakupiliśmy na znanej chilijskiej „rowerowej” ulicy San Diego, gdzie – nie licząc serwisów – znajduje się co najmniej 30 sklepów rowerowych z nowym i używanym sprzętem. Byłem spakowany i gotowy do wyjazdu.
W roku 1536 imperium Inków leżało już w gruzach podbite przez Francisca Pizarra. Hiszpanie zrabowali bogactwa i zniszczyli kulturę. Stało się tak dzięki wyjątkowej determinacji, bezwzględności i odwadze garstki napastników, ale też z powodu niewolniczego ustroju tego państwa i trwającej w nim wojny domowej. Jej zwycięski uzurpator Atahualpa okazał karygodne lekceważenie niewielkiemu oddziałowi napastników, wpuszczając go w głąb kraju do doliny Cusco, gdzie rezydował. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Jacek Żerański