okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2019 >> Zielono, że aż oczy gniją

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Lubuskie


Zielono, że aż oczy gniją

Katarzyna Łaskawiec
Patrząc na te intensywnie zielone kadry, trudno uwierzyć, że to jeziorko znajduje się na terenie byłej kopalni...

W ten mało poetycki, acz nieco zabawny sposób podsumowała swój pobyt w majowym lesie nasza przyjaciółka. W czasie naszej rowerowej wycieczki po Lubuskiem ten cytat sam nasuwał się nam na myśl. Zapraszamy zatem do kręcenia po najbardziej zalesionym województwie w Polsce! W programie, poza przyrodą: wytrawne wino, szalony książę, potężne fortyfikacje i wiele więcej!

Zanim zaczniemy snuć opowieść o duktach i rzepakowej żółci, musimy przyznać jedno – wytyczenie ciekawej wycieczki po województwie lubuskim nie należało do łatwych wyzwań. Jedni mówią, że nic trudnego – wielu wielkich zabytków (no może poza świebodzińskim Jezusem) niby w regionie nie ma, ale szybki research spowodował u nas bardziej oczopląs niż spokój ducha. Bo jak to: na północy dwa ważne parki narodowe, ze słynnym ptasim Ujściem Warty na czele, a po przeciwległej stronie wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO kompleks mużakowski. Kusiły nas zarówno ścieżki rowerowe wzdłuż granicznej Odry, jak i położone na wschodnim krańcu województwa parki krajobrazowe Pojezierza Lubuskiego. Cóż, albo ślad naszej trasy przypominałby wielki zygzak i wymagał podwójnego urlopu, albo trzeba było podjąć kilka damsko-męskich decyzji. Co z tego wynikło? Usłużnie donosimy!
Na pierwszy ogień poszedł Park Krajobrazowy Łuk Mużakowa ze słynnym kompleksem pałacowo-parkowym wpisanym na listę UNESCO. Mamy wrażenie, że słyszeli o nim tylko nieliczni weterani rodzimej turystyki. A szkoda, bo jest co oglądać, a objeżdżanie kompleksu rowerem to najlepsza opcja zwiedzania. Pałac i park znajdują się dokładnie na granicy polsko-niemieckiej, po dwóch stronach Nysy Łużyckiej, podzielone między polską Łęknicę a niemieckie Bad Muskau.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 



Zdjęcie: Tomasz Sawirski