okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2019 >> Rowerem po Islandii

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop


Rowerem po Islandii

Izabela Dachtera-Walędziak
 
Książka, a właściwie dziennik z miesięcznej wyprawy gdańszczanina Karola Ryszarda Spiżewskiego po Islandii to kolejny przykład, że w pogoni za marzeniami wiek nie gra roli, a wręcz może być sprzymierzeńcem marzącego, z racji zakończonej już działalności zawodowej i czasu, który ma się do dyspozycji. Jak łatwo się domyśleć, pan Karol jest emerytem, zresztą nie od dziś. W tym roku skończył 71 lat i na przekór metryce, z każdym kolejnym rokiem podejmuje coraz ambitniejsze wyzwania rowerowe, podczas których sporządza szczegółowe notatki.
To dzięki takim zapiskom powstała książka z wyprawy, którą autor odbył w 2016 roku. Ponieważ to, co zapisane, nie zostaje zapomniane, możemy dziś wspólnie z panem Karolem odkrywać 
Islandię, podążając drogą nr 1, zwaną też po angielsku Ring Road, pozwalającą podróżować wybrzeżem wyspy, ale i zajrzeć w jej interior. – Chciałem sprawdzić, czy szary, skromnie żyjący, emerytowany inżynier, kiedyś stoczniowiec, pamiętający strajki sierpniowe i majowe w Stoczni Gdańskiej, a potem konsultant i doradca z zakresu odradzającej się przedsiębiorczości, może być tam, gdzie sobie zamarzy – pisze we wstępie autor.
W miesiąc pokonał rowerem 1700 kilometrów. Nie miał szczegółowego planu, dopiętego w każdym calu, nie wykupił dodatkowego ubezpieczenia, nie dźwigał torby leków, a i tak rower z bagażem (namiot, karimata, śpiwór, kocher, turystyczny palnik gazowy itd.) ważył 36 kilogramów. Na mapie zaznaczył potencjalne miejsca kempingowe – zakładał każdy wariant: spanie w namiocie rozbitym przy drodze, na polu biwakowym, w tanim hoteliku. Z grubsza wyznaczył trasę i plan jazdy – pętlę ze startem i metą w Reykjaviku. Chciał zajrzeć do Parku Narodowego Skaftafell, na wyspy Heimaey, Grimsey, do parku Þingvellir, zobaczyć na własne oczy wodospad Dettifos, a do tego wulkany, gejzery, lodowce i tę opisywaną w folderach islandzką, dziką przyrodę. 
Książkę wzbogaca kilkadziesiąt kolorowych fotografii z wyprawy oraz spora garść informacji praktycznych, nieocenionych dla tych, którzy chcieliby przejechać Islandię śladami pana Karola, ale nie tylko. Pisałam powyżej, że autor nie lubi siedzieć na miejscu: nie tak dawno wrócił z wyprawy doliną Renu, Rodanu i Lazurowym Wybrzeżem aż po Niceę. Czyżby w planach była kolejna książka?
 
 
Karol Ryszard Spiżewski, „Rowerem po Islandii. Dziennik z miesięcznej wprawy”, 
wyd. Wydawnictwo Sorus, Poznań 2019, ss. 145
 
 
 
kupon  – wygraj książki
Pytania konkursowe
Ile dni w podróży był Alfred Pieszczochowicz, autor książki „Fred, rower i 5000 km”? 
Z jakiego miasta pochodzi Karol Ryszard Spiżewski? 
Kiedy ukazała się pierwsza rowerowa książka Mieczysława Bieńka?
Czytelnicy mają okazję wziąć udział w losowaniu sześciu książek (po dwie z każdego tytułu), ufundowanych przez wydawnictwa: Sorus i Annapurna. Odpowiedzi należy nadsyłać 
do 30 sierpnia na adres: „Rowertour”, ul. Gunwaldzka 19, 60-307 Poznań 
lub e-mailem: redakcja@rowertour.pl. 
Nazwiska laureatów opublikujemy w numerze październikowym.