okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2019 >> Hajer ma rowerowy bajer

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop >> Roweratura


Hajer ma rowerowy bajer

Andrzej Kaleniewicz
 
Odwiedzając turystyczne księgarnie oraz penetrując czytelnicze blogi, nie raz natykałem się na książki pisane przez podróżnika – emeryta ze Śląska, byłego górnika z bogatym zawodowym dorobkiem – pana Mieczysława Bieńka. Wpierw były to tytuły związane z wędrówkami górskimi, ale gdy wszędobylski Ślązak przerzucił się na rower – w sposób naturalny znalazł się w orbicie moich czytelniczych zainteresowań. 
 
Pierwsza „rowerowa” książka pana Bieńka, zwanego Hajerem, została wydana w 2014 roku i opowiadała o jego wyprawie do Soczi. Zapamiętałem z niej w soczysty sposób opowiadane kolejne przygody człowieka, który nie boi się improwizacji oraz przygód, które niejednego przyprawiłyby o przedwczesne osiwienie. Pamiętam, że po lekturze tamtej książki głosiłem nawet opinię, że gdybym miał po raz kolejny przemierzać trasę z Przemyśla do Świnoujścia pociągiem, chciałbym mieć za kompana w przedziale Hajera. Ten ciekawy człowiek z pewnością umiałby wypełnić swoimi opowieściami wiele godzin monotonnej podróży w taki sposób, że Polska z południowego wschodu aż po północny zachód skurczyłaby się do rozmiaru powiatu lub nawet gminy. 
Czy po lekturze najnowszej książki ciekawego świata górnika moje zdanie o autorze uległo zmianie? W zasadzie nie. Pan Mieczysław nadal zgrabnie konstruuje swoją opowieść, niepostrzeżenie nawlekając na nitkę narracji kolejne paciorki swoich anegdot. Czyta się go szybko i z rozbawieniem, zwłaszcza, gdy samemu spróbowało się kiedyś podróży po krajach byłego ZSRR. Hajer ma tę przewagę nad młodymi czytelnikami, że z racji wieku i – zapewne – lingwistycznego talentu świetnie włada językiem rosyjskim. Jeśli ktoś nie wie, jest to klucz do serc naszych wschodnich braci – Słowian, ale nie tylko. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 
Mieczysław Bieniek „Hajer na kole, czyli rowerem po Kirgistanie i Kazachstanie”. Wydawnictwo Annapurna, wydanie I (z poprawkami), Warszawa 2019, ss. 378. Cena: 39,90 zł