okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Z węża lub butelki

Bidon pełen wody jest tak samo ważny jak zapasowa dętka czy podręczny zestaw narzędzi. Bez częstego nawadniania nie ma mowy o wydajnej i... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Czy wiecie, że aż 79 procent Niemców jeździ rowerem, 31 procent robi to regularnie, a 47 procent używa go okazjonalnie? Przy czym średni wiek niemieckiego rowerzysty to 52 lata, ponad połowa cykloturystów zza Odry mieści się w przedziale 45-54 lata, jednak co piąty ma ich ponad 65. Takich danych można tylko pozazdrościć. Przytoczonym przeze mnie wynikom corocznego badania Powszechnego Niemieckiego Klubu Rowerowego (ADFC) w numerze lipcowym postanowił przyjrzeć się Szymon Nitka. Działająca od 40 lat organizacja o raporcie poinformowała podczas ITB Berlin, największych targów turystycznych na świecie, odbywających się wiosną w stolicy Niemiec. Bo i jest się czym chwalić. Poza wynikami badania i wnioskami dla przeróżnych agend rządowych i związkowych, które organizacja przygotowuje co roku, niezmiennie zadziwia mnie… sama możliwość jego przeprowadzenia, a zatem świetnie działający ADFC, skupiający pedałujących Niemców, analizujący ich zwyczaje, zmieniające się trendy i potrzeby, bardzo aktywny nie tylko w obszarze turystyki, ale także zrównoważonego transportu i elektromobilności. Po raz kolejny okazało się, że niemiecka cykloturystyka seniorami stoi. Zresztą nikogo to nie zdziwiło, bo to trend utrzymujący się od lat. Rower dla niemieckiego seniora to świetny sposób na spędzanie wolnego czasu i bycie w formie do późnej starości. Wiedzą o tym budowniczowie dróg i szlaków, hotelarze, restauratorzy, właściciele wypożyczalni sprzętu itd. Bo za Odrą wiek senioralny to jeszcze nie starość. To właśnie ten czas, kiedy już nic nie musimy, a jedynie możemy. I oby tylko zdrowie dopisywało. 
Sytuację niemieckich rowerzystów z polskimi zestawił Marek Rokita. W tym drugim przypadku trudno o konkrety. W naszym kraju brak danych, weryfikowanych rok po roku, na temat szeroko pojętej aktywności rowerowej, w tym turystyki oraz udziału w niej seniorów. Autor chcąc nie chcąc musi więc teoretyzować, analizować sytuację rodzimych rowerzystów bazując na własnych spostrzeżeniach i wnioskach. Z tej analizy wyłania się póki co smutny obraz polskiego seniora na rowerze, właściwie niezauważanego przez nikogo. A już na pewno niedostrzeganego przez decydentów odpowiedzialnych za nowo powstającą infrastrukturę rowerową. Tymczasem niewielkim nakładem kosztów można i u nas przeszczepić dobre rozwiązania: podpórki stawiane przy przejazdach dla rowerzystów, czytelne i widoczne znakowanie dróg także drogowskazami dla rowerzystów, inwestowanie w stojaki rowerowe na tyle wysokie, aby senior chcąc z nich skorzystać, nie musiał się schylać ani kucać. A to tylko niektóre udogodnienia, jakie powinny pomóc poruszać się po drogach starszym rowerzystom.
Fakt jest faktem i podpisują się pod nim lekarze wszelkich specjalności: na rowerze jeździć można, a nawet trzeba w każdym wieku. Jeśli oczywiście chcemy oszukać kalendarz. 

 Miłej lektury

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna