okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 6/2019 >> Niespiesznie i bez stresu

poradniki

Mocne, trwałe i skuteczne

Takie są właśnie nowoczesne hamulce tarczowe. Bez względu na warunki i pogodę zahamują kiedy trzeba.   Początek lat 90. ubiegłego... »

Na szlaku >> z dzieciakami > ojcowie radzą: jak podróżować z dziećmi


Niespiesznie i bez stresu

O wycieczkach z dziećmi małymi i większymi z Markiem Węglorzem, ojcem trójki dzieci w wieku 0+, 4 i 8 lat, rozmawia Marek Rokita, ojciec nastolatków w wieku lat 15 i 18.
Na krótkie przejażdżki wystarczy fotelik, nie zaleca się bowiem jazdy z dzieckiem śpiącym w foteliku. Hol pozwala znacząco wydłużyć odcinki pokonywane przez malucha na własnym rowerze
Rowerzyści, którzy mają małe dzieci lub nie mają ich wcale, traktują ich posiadanie jako ograniczenie dla swojej pasji. Czy tak musi być?
– Faktycznie, pojawienie się dzieci zmienia wiele sfer życia i oczywiście też charakter podróżowania. Jednak na szczęście pomimo tych zmian, które niesie ze sobą posiadanie dzieci, realizacja swojej pasji jest możliwa, choć w innym, nie tak intensywnym wymiarze, uwzględniającym potrzeby naszych milusińskich. Trzeba troszkę przystopować, co bywa trudne dla rozpędzonego globtrotera.

Dotyczy to zarówno dziecka na własnym rowerze, jak i dziecka w przyczepce.
– Tak, wiem to z własnego doświadczenia. Mam dzieci w wieku zera, czterech i ośmiu lat.

Urodzone w cyklu wyborczym...
– No tak, można tak powiedzieć, tak się złożyło (śmiech). Z trójką dzieci nie mamy jeszcze rowerowych doświadczeń, ale z dwójką tak. To są wycieczki z dala od ruchu samochodowego. Nie wyjechaliśmy jeszcze na drogi publiczne, bo to wiąże się z dodatkowym stresem, którego na razie unikamy. Dlatego chciałbym zwrócić uwagę na propozycje krótkich i bezstresowych – zarówno dla dzieci, jak i rodziców – wycieczek z kilku czy również kilkunastoletnimi dziećmi, drogami wyłączonymi z ruchu samochodowego.

Żeby jeździć bezstresowo, chyba nie wystarczy tylko wydzielona droga rowerowa bez ruchu samochodowego.
– W relacjach autorów bardzo często pojawiają się takie sformułowania, że trasa jest odpowiednia dla rodzin z dziećmi. Takie opinie pojawiają się na przykład w relacjach z Green Velo, Blue Velo czy nowych inwestycji w Małopolsce, ale rodzi się pytanie, czy rzeczywiście te trasy zaspokajają potrzeby rodzin – to znaczy, czy jest na nich odpowiednia infrastruktura. 
 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Marek Węglorz