okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4/2019 >> Świadoma jazda

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> liczniki rowerowe


Świadoma jazda

Jarosław Tomaszewski
Każdy, nawet podstawowy licznik sprawia, że jazda na rowerze jest bardziej świadoma i emocjonująca
Obok lampki i dzwonka to najczęściej montowany element na kierownicy roweru. Wskaże prędkość, przejechany dystans i niekiedy nawet drogę do celu. Z powodzeniem posłuży także jako narzędzie treningowe.
 
Jazda bez licznika, nawet tego najbardziej podstawowego, w pewien sposób przypomina błądzenie we mgle. Wiemy, że jedziemy, ale nie mamy świadomości, z jaką prędkością i jaki dystans udało się nam pokonać. Jego brak jest także odczuwalny, kiedy jesteśmy w trakcie dłuższej wycieczki i nie wiemy, ile kilometrów pozostało do celu. Licznik jest więc dla nas pewnego rodzaju punktem odniesienia. Wskazuje bieżące dane, pomaga trenować, a w przypadku zaawansowanych modeli ułatwia nawigację w terenie. Dzięki niemu bardziej świadomie przemierzamy każdy kolejny kilometr.
Współczesne modele w niczym nie przypominają swoich analogowych poprzedników. Pierwsze tego typu urządzenia pomiarowe były nieskomplikowanymi licznikami, czysto mechanicznymi. Zasada działania takich urządzeń była bardzo prosta. Przykręcona do szprychy śruba ze specjalnym kołkiem, obracała niewielki koło zębate, znajdujące się na obrotowej osi mechanicznego licznika. On sam był zresztą przykręcony do widelca roweru. Takie chociażby liczniki były na liście opcjonalnego wyposażenia popularnych w naszym kraju rometów. Z czasem pojawiły się modele montowane na kierownicy, w których każdy pełen obrót koła był przekazywany do licznika za pośrednictwem linki ukrytej w pancerzu. Niektórzy z utęsknieniem sięgają pamięcią do dawnych lat i w efekcie montują takie liczniki retro w swoich rowerach. Choć analogowe i mało dokładne, są wisienką na torcie wielu stylowych rowerów. Współczesne wersje takich liczników z powodzeniem kupicie w internetowych sklepach rowerowych. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Garmin