okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Może się zarażą!

nowości

SPD klasycznie

Ci, którym nie w smak sportowe, plastikowe i ekstrawaganckie modele, znajdą w ofercie włoskiego producenta prawdziwą perełkę, jeśli... »

Minimalistyczny i dynamometryczny

Klucze dynamometryczne zwykle są na tyle duże, że nie da się ich zabrać ze sobą w podróż. Niemiecka marka Topeak znalazła jednak na to... »

Truskaweczka

Polska marka Martombike zaprezentowała w kolekcji na 2019 rok damską, bardzo dopasowaną koszulkę kolarską z delikatnym, ale wyraźnym... »

Elektroniczna dwunastka „Campy”

Campagnolo – włoski producent osprzętu do rowerów szosowych wprowadza w końcu elektroniczny wariant swojej topowej, 12-rzędowej... »

Siodełko dedykowane

Rozbawił mnie jeden z producentów siodełek rowerowych – znana i szanowana marka San Marco, która zaprezentowała siodełko... »

Panzerna wkładka

Na polskim rynku pojawiła się właśnie hiszpańska marka Panzer, specjalizująca się w produkcji elastycznych wkładek do opon. Produkt... »

poradniki

Świadoma jazda

Obok lampki i dzwonka to najczęściej montowany element na kierownicy roweru. Wskaże prędkość, przejechany dystans i niekiedy nawet drogę do... »

Jak efektywnie wykorzystać wspomaganie

Pamiętamy, jak to było, gdy uczyliśmy się jazdy na rowerze. Jedni wcześniej, inni później, ale wszyscy zaczynaliśmy z podobnymi... »

Na szlaku >> Lubelszczyzna: Kazimierz Dolny i okolice


Może się zarażą!

Anna Pawlak
Z baszty kazimierskiego zamku rozciąga się wspaniały widok na Wisłę
Cykloza – niebezpieczna jednostka chorobowa. Po objechaniu najbliższych okolic masz ciągle ochotę na więcej i więcej. Każde popołudnie, weekend, urlop, zawsze jest rower i zawsze go mało. Aż w końcu docierają do ciebie pierwsze niepokojące sygnały. „Dokąd znowu jedziesz?”, „Dlaczego wyjeżdżasz, mamo?”. Mają rację, w domu bywam gościem. Jednak cykloza nie odpuszcza, głód wypraw pali. „Zabierz ich ze sobą, może się zarażą” – szepcze mi diablątko przyczajone za uchem niczym w bajkach Disneya. Tak też zrobiłam.
 
Po powrocie z delegacji mąż wyjmuje z walizki między innymi foldery turystyczne. Był w Lublinie i przywiózł materiały promocyjne, mapy, przewodniki, broszury – „Kraina lessowych wąwozów” leżała na wierzchu pokaźnego stosiku. To jest to! Nowy kierunek na wyprawę, w końcu się wyszaleję pod każdym względem. Kilometrów nakręcę, pozwiedzam zamki, pałace, muzea. Patrzę w kalendarz i nie wierzę, nie ma gdzie wcisnąć kolejnej eskapady, chyba że w wakacje… Bingo. Tradycyjne leżakowanie na plaży przejadło się już wszystkim domownikom i z ciekawością (lecz także z obawą) słuchają mojego planu na letnią kanikułę. Aby zaszczepić pasję skutecznie, lecz bezboleśnie, proponuję wyjazd samochodem i serię krótkich wycieczek rowerowych. Wniosek zostaje zaakceptowany.
Kazimierz Dolny kusił od dawna swoim urokiem, klimatem, zabytkami, tam też wyszukałam nam dogodną kwaterę. Jednak przejechać pół Polski bez zwiedzania byłoby nie w moim stylu, zatem zaczęliśmy od Gołuchowa. XVI-wieczny zamek, park, żubry i muzeum leśnictwa, każdy znalazł coś dla siebie. Aby rowery nie stygły na bagażniku, wyruszyliśmy na poszukiwanie największego głazu w Wielkopolsce. Wycieczka nie była długa i po zaledwie trzech kilometrach odnaleźliśmy go głęboko w lesie. Kamień św. Jadwigi o obwodzie 22 metrów zrobił na nas wrażenie, każdy chciał się na niego wdrapać i zapozować do zdjęcia. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Anna Pawlak