okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 3/2019 >> Płyniesz, Olzo, po dolinie

poradniki

Z węża lub butelki

Bidon pełen wody jest tak samo ważny jak zapasowa dętka czy podręczny zestaw narzędzi. Bez częstego nawadniania nie ma mowy o wydajnej i... »

Na szlaku >> Śląsk Cieszyński: Zaolzie


Płyniesz, Olzo, po dolinie

Marek Węglorz
Formujemy nadolziański konwój
Ta krótka, jednodniowa wycieczka rodzinna nieprzypadkowo prowadzi drogą rowerową wzdłuż Olzy. Dwujęzyczna rzeka Olza (czes. Olše) od dziesięcioleci wytycza granicę pomiędzy Polską a Czechami.
 
Olza jest mocno zakorzeniona w świadomości mieszkańców Zaolzia, występując w tekście nieoficjalnego hymnu Śląska Cieszyńskiego „Płyniesz, Olzo, po dolinie” (słowa: Jan Kubisz) i przedstawienia teatralnego „Tešínské Niebo – Cieszyńskie Nebe”, z tekstami między innymi poetki Renaty Putzlacher-Buchtovej i pieśniami czeskiego barda Jaromíra Nohavicy. Przy okazji, płaskie ukształtowanie terenu w dolinie Olzy sprzyja rozwijaniu pasji rowerowej wśród dzieci i jest źródłem relaksu, zarówno dla bardziej, jak i nieco mniej usportowionych „drugich połówek”.
Naszą wycieczkę rozpoczynamy na dworcu kolejowym w Czeskim Cieszynie. Niestety nie wiem, ilu uczestników się spodziewać. To błąd! Warto bowiem pamiętać, że pojemność przedziałów bagażowych w miejskich pociągach w Czechach jest ograniczona zwykle do kilkunastu rowerów. Tak więc planując wyjazd w większej grupie, należy się upewnić przed wyruszeniem w drogę, czy wszyscy się zmieścimy. Na szczęście „z Cieszyna co kwadrans pociągi ruszają w świat” (J. Nohavica „Dokąd się śpiewa”), więc w ostateczności można podzielić się na podgrupy. Dworzec kolejowy w Czeskim Cieszynie został gruntownie odnowiony i tym samym spełnia współczesne standardy: z obowiązkowymi podjazdami dla niepełnosprawnych i windami na perony. To ważne, zwłaszcza dla rodziców! Budynek ma bardzo atrakcyjny wygląd, został zbudowany z cegły, w stylu neorenesansowym. Warto zatrzymać się na dłużej i pozwiedzać! Również oczekiwanie na pociąg jest dosyć przyjemne, choć niestety brakuje bawialni dla dzieci. 
Wbrew pozorom, na początku nie podróżujemy koleją. Z miejsca naszego spotkania ruszamy na rowerach, poruszając się drogą wytyczoną wzdłuż torów. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Marek Węglorz