okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Sakwa Sport Arsenal W2B BikePacking Art.612

nowości

Przerzutka bez kabli

Rowerowy świat zatrząsł się w posadach. Wszyscy mówią tylko o jednym: SRAM pokazał system AXS, czyli elektroniczne i bezprzewodowe... »

Opony dla zbyt szybkich!

Schwalbe nie udaje, że rowery elektryczne rozpędzają się tylko do 25 km/godz. Dla tych, których ograniczenia i limity nie interesują i... »

Buty cywilne

Sidi zawsze było znane z produkcji butów przeznaczonych raczej do sportu, niż do rekreacji. Zaawansowane modele szosowe i MTB wciąż... »

poradniki

E-kity bez kitu

Czy się nam to podoba, czy nie, rowery elektryczne zalewają rynek i coraz częściej pojawiają się na szlakach i drogach. Taki jest trend i... »

Wygoda i moc

Buty to często bardzo niedoceniany element ubioru rowerzysty. W odróżnieniu od tych, które nosimy na co dzień, te rowerowe... »

Testy >> Minitest rowertouru


Sakwa Sport Arsenal W2B BikePacking Art.612

Rafał Buczek
 
Sakwa podsiodłowa jest częścią systemu pakowania się na wyprawę rowerową zwanego bikepackingiem. W skrócie: to pięć mniejszych sakiewek, rozmieszczonych w różnych częściach roweru. Nie wymagają bagażnika oraz pozwalają bardzo równomiernie rozmieścić bagaż na naszym jednośladzie. 
 
Sakwy podsiodłowe dzielą się na wodoszczelne oraz jedynie lekko chroniące zawartość przed niekorzystnymi warunkami zewnętrznymi. Sakwa W2B BikePacking Art. 612 od firmy Sport Arsenal należy do segmentu wodoszczelnych. To dobrze i źle. Dobrze, ponieważ zrolowana minimum trzy razy, nawet gdy wpadnie do wody, zapewni zawartości ochronę (co ma ogromne znaczenie w przypadku długotrwałej jazdy w trudnych warunkach pogodowych). Źle, ponieważ nawet po delikatnym uszkodzeniu (np. długotrwałe tarcie sakwy o twarde elementy roweru) sakwa będzie przepuszczać wodę i… już trzymać ją wewnątrz. Faktem jest jednak, że po nalaniu wody do opisywanej podsiodłówki i zrolowaniu jej zgodnie z instrukcją, woda nie przecieka. Wodoszczelność potwierdzona. Odpowiada za nią materiał PVC oraz technologia łączenia elementów. Nie są one bowiem szyte, a zgrzewane. O ile dokładność i estetyka wykonania w trakcie procesu produkcji wyraźnie nie były priorytetem, o tyle muszę przyznać, że całość jest solidna i nie obawiałbym się rozklejania łączeń. Przynajmniej w trakcie moich jazd do tego nie doszło, a starałem się, by mój bagaż był nienaturalnie ciężki. Gładki materiał, z jakiego wykonana jest sakwa, bardzo ułatwia jej czyszczenie. Wystarczy przepłukać ją choćby pod prysznicem hotelowym w trakcie noclegu.
Jako zwolennik stylu bikepacking zawsze polecam, by do sakwy podsiodłowej pakować elementy duże objętościowo, ale jak najlżejsze, np. śpiwór. W trakcie testów jednak włożyłem do sport arsenala około sześciu kilogramów różnego bagażu. Paski pozwalające na sztywne przytwierdzenie sakwy do roweru oraz te odpowiadające za zamknięcie są cienkie. Łatwo je wyregulować, jednak pod większym obciążeniem same łatwo się luzują i trzeba je dociągać od czasu do czasu. W trakcie jazd testowych zauważyłem też, że po odpowiednim dociągnięciu pasków sakwa jest bardzo sztywna nawet podczas pedałowania na stojąco. To ogromny plus, a odpowiadają za niego usztywnienie sakwy płytą tworzywową zarówno od dołu, jak i od góry, szerokie paski z rzepem służące do mocowania sakwy do sztycy oraz konstrukcja, dzięki której sakwa opiera się o górne rurki tylnego widelca. Sztywność jest naprawdę genialna!
W wierzchniej części podsiodłówka posiada gumę, dzięki której możemy na zewnątrz sakwy przewozić jakiś element ekwipunku. Ja lubię trzymać tam kurtkę przeciwwiatrową i rękawki, ponieważ są one wtedy łatwo dostępne. Prócz tego producent zadbał o dwa mocowania do lampki tylnej, co jest bardzo miłym dodatkiem.
Ostatnia rzecz, na którą chciałbym zwrócić uwagę, to pojemność 11 litrów. Jest ona idealnie trafiona. Sakwa w miejscu mocowania do sztycy i siodełka jest wąska, dzięki czemu nie ocieramy o nią wnętrzem ud podczas pakowania. Regulacja sakwy mieści się w przedziale 5-11 litrów. Niestety, paski regulująco-zamykające umieszczone są pośrodku – biorąc pod uwagę długość sakwy, bardzo to utrudnia kompresję bagażu przy minimalnej pojemności.
Podsumowując: uważam, że sakwa firmy Sport Arsenal jest dobrym produktem, który zadowoli większość rowerzystów. W konkurencyjnej cenie około 300 złotych otrzymacie lekkiego (495 g), przyzwoitego woła roboczego, który po prostu będzie działał.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Rafał Buczek