okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2019 >> Odśnieżanie tras rowerowych

nowości

Gravelowe buty

Mamy już gravelowe opony, ramy, torby, koła, hamulce, widelce, gravelowe stroje i należy tylko wypatrywać gravelowych bidonów i... »

Kawa dla kolarzy

Czy są wśród nas prawdziwi kawosze? Nie mam najmniejszych wątpliwości – w końcu, gdy w czasie rowerowego spotkania padnie temat... »

System antykapciowy

Schwalbe zaprezentowało kolejny system zastępujący dętki, czyli Urban Airless System. Dzięki specjalnej, termokurczliwej, poliuretanowej... »

Torba na rower

Tym razem prezentujemy nieco inną torbę – Accent wprowadził do sprzedaży niedrogi pokrowiec, który przyda się, kiedy rower musi... »

poradniki

Z bagażem na plecach lub… biodrach

Lekki, wszechstronny i wygodny. Właśnie taki powinien być dobry plecak rowerowy. Jeszcze lepiej, jeśli nie odczujecie jego obecności na... »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Odśnieżanie tras rowerowych

Marek Rokita
 
„Dziś świadomie nie pojechałam rowerem do pracy, bo wiedziałam, że jest problem ze śliską nawierzchnią na drodze rowerowej”. Takie oto wyznanie przeczytałem ostatnio na jednym z forów rowerowych. Nie pierwszy raz. Mimo że odśnieżanie tras rowerowych przestało być tematem opowiadań fantastycznych, którymi rowerowi rodzice karmią swe rowerowe dzieci, wciąż jest zjawiskiem rzadkim i raczej epizodycznym. Odśnieżona jezdnia, posypany chodnik, ale zdatna do jazdy droga dla rowerów – niekoniecznie. Co w takim wypadku ma zrobić rowerzysta? Którędy pojechać?
To pytanie już kiedyś padło na naszych łamach („Cyklokatechizm”, „Rowertour” nr 2/2013), padła również odpowiedź. Jednak jako że w tym zakresie przepisy się nie zmieniły, a wątpliwości pojawiają się częściej niż wtedy, warto przypomnieć tę smutną prawdę ku przemyśleniu, nie tylko osobom odpowiedzialnym za zimowe utrzymanie dróg, ale również za stanowienie prawa drogowego w Polsce. Otóż, nawet najgorszy stan nawierzchni czegoś, co oznaczone jest jako droga dla rowerów (lub droga dla rowerów i pieszych) nie upoważnia nas do zrezygnowania z korzystania z takiego „udogodnienia”, gdyż – jak zostało zapisane w ustawie Prawo o ruchu drogowym – „kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić” (Art. 33, p. 1). 
Sprawa nie jest jednak do końca beznadziejna. Po pierwsze, w sytuacji, gdy „warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni” (np. z powodu gołoledzi lub śniegu – niekoniecznie opadów, ale śniegu właśnie), rowerzysta może korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych. Jest wówczas „obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym” (Art. 33, p. 5.3, p. 6). Po drugie, można zignorować nieprawidłowo oznakowaną drogę dla rowerów (lub dla rowerów i pieszych), wytłumaczyć się brakiem wjazdu na nią z jezdni, przykrytym warstwą śniegu znakiem drogowym albo nawet uprzeć się – jak to czynią niektórzy – że ścieżka rowerowa po lewej stronie drogi nie jest obowiązkowa.