okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 1/2019 >> Bo rower to jest świat

nowości

Domowe wyścigi

Pogoda tej wiosny nas nie rozpieszcza, więc jeśli nie lubicie moknąć na rowerowej wyprawie, w oczekiwaniu na piękną aurę można zająć się... »

Butelka wielofunkcyjna

Na jednej z platform służących do zbierania pieniędzy na realizację ciekawych projektów zaprezentowano interesujący projekt butelki.... »

Ciepło i wygodnie

Damska koszulka termiczna marki Bontrager została wykonana z miękkiej, elastycznej i lekkiej tkaniny Profila Thermal. Zamek sięga do połowy... »

Grafen w oponie?

Grafen to rewolucyjny materiał pochodzący z grafitu i wykazujący niesamowite właściwości. Jest to jednoatomowej grubości struktura cząstek... »

E-sakwa?

Ortlieb nie zamierza przegapić e-bike'owego szaleństwa, więc zaprezentował sakwę do rowerów elektrycznych! Na szczęście sakwa nie ma... »

Shimano do gravela

Japoński producent właśnie przygotowuje pierwszą partię osprzętu zupełnie nowej grupy. GRX została opracowana z myślą o rowerach... »

poradniki

Pod napięciem

Szmer elektrycznego silnika przenosi nas w zupełnie inny wymiar rowerowej przygody. Od teraz wszystko jest jakby inne. Podjazdy bardziej płaskie, a... »

Styl życia >> Bike Jamboree


Bo rower to jest świat

Piotr Tomza
Etap 11. Na zamarzniętym Bajkale
Co łączy skoki narciarskie, pierogi i organizację transkontynentalnych sztafet rowerowych? Wszystkie te rzeczy da się robić zimą. I każda z nich to polska specjalność.
 
O Bike Jamboree, rowerowej sztafecie dookoła świata, która ponad półtora roku temu wyruszyła z Gdańska, by jadąc uparcie na wschód, okrążyć Ziemię, brawurowo pisała w „Rowertourze” (lipiec 2018) Adela Uchmańska. Uczestniczka wyprawy opowiedziała o ludziach, którzy tworzą ten niezwykły projekt, o ich motywacjach i zmianach – niekiedy rewolucyjnych – jakie w życiu wielu z nich wywołała tak, zdawałoby się, prozaiczna aktywność, jak miesięczny wypad na rower gdzieś… na spalony słońcem na wiór kazachski step. Albo do Mongolii. Zimą. W 50-stopniowym mrozie. Jednak choć Bike Jamboree to, rzecz jasna, przede wszystkim ludzie, w niewiele mniejszym stopniu też kawał świata. Do przejechania. I do opisania.
Pars pro toto
Jak dotąd (stan na grudzień 2018): 12 krajów (Polska, Białoruś, Ukraina, Gruzja, Armenia, Iran, Azerbejdżan, Rosja, Kazachstan, Mongolia, Stany Zjednoczone, Kanada), 21 etapów, blisko setka uczestników i dobrze ponad 25 tysięcy przejechanych kilometrów. Trzy kontynenty (będzie więcej!). Jedna półkula. Północna.
Formuła? Oczywiście sztafeta, czyli taki sposób wspólnego podróżowania, który pozwala zgromadzić wokół jednej idei jak najwięcej osób. Składy kolejnych etapów zmieniają się na trasie, przekazując sobie rowery, sprzęt biwakowy oraz sztafetową pałeczkę. Choć każdy z uczestników przejeżdża tylko wybrany odcinek (niektórzy, najbardziej wkręceni w projekt, niekiedy więcej niż jeden) i spędza w drodze zaledwie (?) kilka tygodni, każdy ma też swój udział w doprowadzeniu do celu trwającej dwa i pół roku wyprawy dookoła świata. 
Pierwszy etap Bike Jamboree wyruszył 27 maja 2017 roku z Gdańska. I to z pompą, bo na Targ Węglowy przybyli tego dnia między innymi Małgorzata Sinica, naczelnik ZHP, oraz Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska – i oboje, w ponad 100-osobowym peletonie, wspólnie z uczestnikami sztafety przejechali na rowerach aż na Wyspę Sobieszewską. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Bodek Macal