okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> Bo rower to jest świat

nowości

Kierownica na wypasie

Controltech to najwyższa półka wśród producentów części rowerowych, marka specjalizująca się w produkcji kierownic,... »

Spokojna głowa (rodzica)

W ofercie niemieckiej marki Uvex znajdziecie wiele ciekawych kasków, ale naszą uwagę zwrócił model Quatro Junior – kask o... »

Angi zadzwoni

Od kwietnia 2018 roku w każdym nowym samochodzie sprzedawanym w Unii Europejskiej obowiązkowo musi być zamontowany system eCall, który w... »

Koszulka z bąbelkami?

Uniwersalny podkoszulek średniej grubości, który zapewnia ciepło i doskonale odprowadza wilgoć, zapewne nie znalazłby miejsca na łamach... »

Licznik inaczej

Cat-eye zaprezentował zwykły, bezprzewodowy licznik, za to w niezwykłej formie. Licznik jest zintegrowany z uchwytem, zajmuje mało miejsca,... »

Pompka nożna

Stalowe konstrukcje do pompowania opon, które królowały na bazarach w latach 90., widuje się coraz rzadziej, ale SKS uważa, że... »

poradniki

Jak je wyprostować

Z pewnością nieraz zastanawialiście się, dlaczego koła w Waszych jednośladach się krzywią i czy da się je wyprostować w warunkach... »

Po zmroku

Choć używamy ich przez cały rok, to właśnie w okresie jesienno-zimowym mają do wykonania największą robotę. Lampki rowerowe prowadzą nas... »

Styl życia >> Bike Jamboree


Bo rower to jest świat

Piotr Tomza
Etap 11. Na zamarzniętym Bajkale
Co łączy skoki narciarskie, pierogi i organizację transkontynentalnych sztafet rowerowych? Wszystkie te rzeczy da się robić zimą. I każda z nich to polska specjalność.
 
O Bike Jamboree, rowerowej sztafecie dookoła świata, która ponad półtora roku temu wyruszyła z Gdańska, by jadąc uparcie na wschód, okrążyć Ziemię, brawurowo pisała w „Rowertourze” (lipiec 2018) Adela Uchmańska. Uczestniczka wyprawy opowiedziała o ludziach, którzy tworzą ten niezwykły projekt, o ich motywacjach i zmianach – niekiedy rewolucyjnych – jakie w życiu wielu z nich wywołała tak, zdawałoby się, prozaiczna aktywność, jak miesięczny wypad na rower gdzieś… na spalony słońcem na wiór kazachski step. Albo do Mongolii. Zimą. W 50-stopniowym mrozie. Jednak choć Bike Jamboree to, rzecz jasna, przede wszystkim ludzie, w niewiele mniejszym stopniu też kawał świata. Do przejechania. I do opisania.
Pars pro toto
Jak dotąd (stan na grudzień 2018): 12 krajów (Polska, Białoruś, Ukraina, Gruzja, Armenia, Iran, Azerbejdżan, Rosja, Kazachstan, Mongolia, Stany Zjednoczone, Kanada), 21 etapów, blisko setka uczestników i dobrze ponad 25 tysięcy przejechanych kilometrów. Trzy kontynenty (będzie więcej!). Jedna półkula. Północna.
Formuła? Oczywiście sztafeta, czyli taki sposób wspólnego podróżowania, który pozwala zgromadzić wokół jednej idei jak najwięcej osób. Składy kolejnych etapów zmieniają się na trasie, przekazując sobie rowery, sprzęt biwakowy oraz sztafetową pałeczkę. Choć każdy z uczestników przejeżdża tylko wybrany odcinek (niektórzy, najbardziej wkręceni w projekt, niekiedy więcej niż jeden) i spędza w drodze zaledwie (?) kilka tygodni, każdy ma też swój udział w doprowadzeniu do celu trwającej dwa i pół roku wyprawy dookoła świata. 
Pierwszy etap Bike Jamboree wyruszył 27 maja 2017 roku z Gdańska. I to z pompą, bo na Targ Węglowy przybyli tego dnia między innymi Małgorzata Sinica, naczelnik ZHP, oraz Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska – i oboje, w ponad 100-osobowym peletonie, wspólnie z uczestnikami sztafety przejechali na rowerach aż na Wyspę Sobieszewską. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Bodek Macal